Wszyscy dzisiaj odczuliśmy rekordową temperaturę, a nasi pielgrzymi, wędrujący na Jasną Górę...
- To chyba pierwszy rok, kiedy aż tak źle się idzie. Pewnie większość ludzi, choćby nawet w Radzyniu, którzy słuchają teraz, siedzą cały dzień w domu, natomiast my od 6 do 21 cały czas jesteśmy na dworze - opisuje dzisiejszy dzień ksiadz Mariusz Baran.
Pielgrzymi mają oczywiście nakrycia na głowę, biorą specjalne leki regulujące gospodarkę wodną organizmu, ale mimo tego i tak jest wiele omdleń, a w innych grupach zdarzały się nawet zawały. Chwilę ochłody radzyńscy pielgrzymi zaznali w klasztorze w Wąchocku, gdzie przywitali ich lokalni zakonnicy.
Jutro dzień rozpocznie msza sprawowana przez biskupa pomocniczego księdza Piotra Sawczuka, a po niej pątnicy wyruszą do Tumlina.
{play}media/audio/pielgrzymka2013/130808-suchedniow.mp3{/play}
| « poprzednia | następna » |
|---|























