
Komentarze
- PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
Mam takie głupie pytanie. Dlaczemu zabrano właścicielowi "pięknego długowłosego owczarka niemieckieg...
- pioter - PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
Psa zamknięto w kojcu Urzędu Miasta bez zgody jego właściciela. Zapewne właściciel tylko uwolnił go ...
- Kraków - PILNE! SKRADZIONY OWCZAREK Z PUNKTU ZATRZYMANIA! ...
wyjaśni ktoś po co złodziejom pies? jedyne co mi przychodzi do głowy, że na mięso do kebaba
- P.K. - Zapisz się do MIG-a, aby otrzymywać szybkie komuni...
czas rozpocząć "ucieczkę do przodu"! Ta nibyprawica rozpoczęła kampanię wyborczą chociaż to dopiero ...
- eSPe - Sztab już działa. Przed nami 34 Finał WOŚP!
życzę Ci ani Twojej rodzinie żebyście musieli z tego sprzętu korzystać
- 1410
„Gościnny występ” puszczyka na lekcji przyrody w Żabikowie |
| Karol Niewęgłowski | |||
| środa, 24 maja 2017 07:00 | |||
- Po przeanalizowaniu tematu z dziećmi przeszliśmy do jego realizacji. Po chwili uczniowie przybiegli z informacją, że niedaleko szkoły znaleźli małą sowę – wyjaśnia w skrócie nauczycielka. Sówka, a dokładniej Puszczyk najprawdopodobniej wypadł z gniazda. Dzieci szybko rozpoczęły „akcję ratunkową”. Wezwana została na miejsce także pani dyrektor, która wykazała się wielką odwagą i własnymi rękami przeniosła sówkę do specjalnie przygotowanego pudełka. Nieznany był stan puszczyka, także szybko zadecydowano o przewiezieniu go do weterynarza. Jak wyjaśnia doktor Jerzy Zdziennicki z radzyńskiej Przychodni Weterynaryjnej, puszczyk był tylko wystraszony, lekko odwodniony i głodny, ale jego stan był dobry. - Nie często trafiają do nas tacy pacjenci, ale cieszy fakt, że ludzie nie przechodzą obok takich przypadków obojętnie i pomagają. Ptak widać, że jest bardzo młody i jeszcze nie potrafi latać. W Radzyniu jedyne co możemy na daną chwilę, to nakarmić go i dać schronienie. Jeszcze dzisiaj zadzwonię do zaprzyjaźnionego ośrodka w Nałęczowie, który zajmie się naszym podopiecznym – wyjaśnia doktor. Ten przypadek pokazuje, jak wielką rolę odgrywa człowiek w niesieniu pomocy. Gdyby nie pomoc dzieci, puszczyk na pewno straciłby życie. Czy jednak w każdym przypadku możemy zachować się tak, jak uczniowie z Żabikowa? Jerzy Zdziennicki przestrzega, aby w każdej sytuacji być bardzo ostrożnym. - Po pierwsze pamiętajmy, że mamy kontakt z dzikim zwierzęciem. Ranne zwierzę wydaje się być na ogół łagodne, ale często po zbliżeniu się do niego, zaczyna być agresywne. Nie dajmy się zwieść i zachowajmy szczególną ostrożność. Jeśli wiemy, że sami sobie nie poradzimy, nie ryzykujmy! Zadzwońmy po pomoc – lekarza weterynarii lub leśniczego – wyjaśnia lekarz.
|





