Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Przyszłość zaczyna się dziś
Pomoc od przyjaciół z Eurokołchozu. Niektórzy pamiętają jak w poprzedniej epoce pomagał Wielki Brat ...
- kinga75 - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Nie jest to prawdą. Za tym stoi demografia a nie pis. Oddział dziecięcy nie będzie potrzebny trzeba ...
- pioter - Sztukmistrze wystąpią na dziedzińcu Pałacu Potocki...
Przepraszam, że tutaj, ale bardzo się martwię. Czy to prawda, że pisowski Starosta, z pisowską Radą ...
- paznokieć - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek
„Gościnny występ” puszczyka na lekcji przyrody w Żabikowie |
| Karol Niewęgłowski | |||
| środa, 24 maja 2017 07:00 | |||
- Po przeanalizowaniu tematu z dziećmi przeszliśmy do jego realizacji. Po chwili uczniowie przybiegli z informacją, że niedaleko szkoły znaleźli małą sowę – wyjaśnia w skrócie nauczycielka. Sówka, a dokładniej Puszczyk najprawdopodobniej wypadł z gniazda. Dzieci szybko rozpoczęły „akcję ratunkową”. Wezwana została na miejsce także pani dyrektor, która wykazała się wielką odwagą i własnymi rękami przeniosła sówkę do specjalnie przygotowanego pudełka. Nieznany był stan puszczyka, także szybko zadecydowano o przewiezieniu go do weterynarza. Jak wyjaśnia doktor Jerzy Zdziennicki z radzyńskiej Przychodni Weterynaryjnej, puszczyk był tylko wystraszony, lekko odwodniony i głodny, ale jego stan był dobry. - Nie często trafiają do nas tacy pacjenci, ale cieszy fakt, że ludzie nie przechodzą obok takich przypadków obojętnie i pomagają. Ptak widać, że jest bardzo młody i jeszcze nie potrafi latać. W Radzyniu jedyne co możemy na daną chwilę, to nakarmić go i dać schronienie. Jeszcze dzisiaj zadzwonię do zaprzyjaźnionego ośrodka w Nałęczowie, który zajmie się naszym podopiecznym – wyjaśnia doktor. Ten przypadek pokazuje, jak wielką rolę odgrywa człowiek w niesieniu pomocy. Gdyby nie pomoc dzieci, puszczyk na pewno straciłby życie. Czy jednak w każdym przypadku możemy zachować się tak, jak uczniowie z Żabikowa? Jerzy Zdziennicki przestrzega, aby w każdej sytuacji być bardzo ostrożnym. - Po pierwsze pamiętajmy, że mamy kontakt z dzikim zwierzęciem. Ranne zwierzę wydaje się być na ogół łagodne, ale często po zbliżeniu się do niego, zaczyna być agresywne. Nie dajmy się zwieść i zachowajmy szczególną ostrożność. Jeśli wiemy, że sami sobie nie poradzimy, nie ryzykujmy! Zadzwońmy po pomoc – lekarza weterynarii lub leśniczego – wyjaśnia lekarz.
|





