
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Bolszewicy w Radzyniu |
| Michał Maliszewski | |||
| piątek, 15 sierpnia 2014 07:00 | |||
„Nie pamiętamy o pierwszej okupacji sowieckiej Radzynia. Bo też i nie wiadomo o niej zbyt wiele. Bolszewicy przybyli tu nocą z 9 na 10 sierpnia 1920 roku niosąc rewolucję na zachód Europy (to jeszcze sprawa znana) i zatrzymali się na kilka dni. Co jednak działo się w mieście i najbliższej jego okolicy w tym czasie, zanim Wojsko Polskie w ramach znakomitego kontruderzenia znad Wieprza, zaplanowanego przez marszałka Józefa Piłsudskiego, odrzuciło ich z powrotem na Wschód, a przy okazji usunęło z Radzynia 16 sierpnia? O tym już wiadomo niewiele. Dokumenty administracji państwowej, z racji ewakuacji, nie mogły skutecznie dokumentować wydarzeń z okresu władzy sowieckiej. Niniejsza książeczka próbuje odtworzyć przebieg bolszewickiej okupacji Radzynia w najbardziej przemawiający do naszej wyobraźni sposób – poprzez relacje świadków, którzy, z racji pełnionych funkcji oraz charakteru prowadzonej działalności, znaleźli się w centrum wydarzeń. Postarajmy się spojrzeć na miasto i ten szczególny okres jego historii ich oczami” – pisze Dariusz Magier we wstępie do swej najnowszej książki zatytułowanej „Czas bolszewika. Sowiecka okupacja Radzynia w sierpniu 1920 roku w relacjach świadków”. Na jej łamach znajdziemy złożone na gorąco, bezpośrednio po wojnie polsko-bolszewickiej, relacje m.in.: ówczesnego radzyńskiego starosty Kazimierza Rudnickiego, policjantów, pracowników okolicznych folwarków, mieszkańców Radzynia i okolicy. Treść okraszona została „postarzonymi” graficznie zdjęciami Mirosława Koczkodaja i Tomasza Młynarczyka wykonanymi podczas rekonstrukcji wyparcia bolszewików z Radzynia, która miała miejsce w 2009 r. Książka do nabycia w księgarniach: Educo, Hermes, Zaborek oraz w Archiwum Państwowym. Cena 20 zł.
|






Komentarze
Niedziela, 17 sierpnia 2014 r., godz. 19.00 w sali parafialnej w dolnym kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim.