Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Masz rację, zabronić. Do kościoła też zabronić, bo cegła nawet w drewnianym może spaść na głowę. Czy...
- eSPe - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej tragedii. Spoczywaj w pokoju. Czy to wina tych, co wydali z...
- Mar Pol - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Selekcja naturalna. Trzeba było się nie pchać.
- panter
Prezesi ZZOK za całej Lubelszczyzny przygotowują się do wspólnego projektu |
| Michał Maliszewski | |||
| czwartek, 13 marca 2014 08:00 | |||
Było to pierwsze spotkanie, podczas którego postanowiono, że zarządy będą spotykać się cyklicznie u każdego z partnerów projektu, by obradować na temat przygotowania i wdrożenia do działań przy projekcie. Na wydarzenie stawili się przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Departamentu Rolnictwa i Środowiska, przedstawiciel Departamentu Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego, z którymi prezesi zakładów uzgadniali wszystkie techniczne szczegóły aplikacji. Z powodu natłoku zadań, tylko na chwilę przybył wicemarszałek Sławomir Sosnowski, by powitać wizytujących w zakładzie. Spotkanie otworzył prezes ZZOK Jerzy Kułak, witając gości i opowiadając krótką historię o zakładzie – Witam wszystkich bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że poszerzymy wszyscy swoją wiedzę zwiedzając nasze zakłady w ramach tego projektu, o który aplikujemy. W naszych zamiarach inwestycyjnych jest powiększenie zakładu o część biologiczną – 9000 ton. Chcemy wybudować nową nieckę składowiska - 175 tysięcy metrów sześciennych oraz utworzyć niewielką halę z linią sortowniczą do selektywnie zbieranych odpadów, bo tego strumienia przybywa – mówił prezes Kułak. Przybyli goście oglądali zakład z podziwem. Zadawali dużo pytań i nie dało się ukryć, że byli pozytywnie zaskoczeni tym, co zobaczyli. - Nie czuć odoru, nie widać ptaków na wysypisku, a w zakładzie jest czysto – usłyszeliśmy z ust wizytujących. Prezesi pytali kierownika zakładu w Adamkach o używaną technologię w firmie oraz wykorzystywane maszyny, by podobną taktykę zastosować w swoich firmach. Więcej informacji odnośnie projektu, o który aplikują zakłady zagospodarowywania odpadów z Lubelszczyzny, możecie przeczytać w poprzednim artykule tutaj!
|




