
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Prezesi ZZOK za całej Lubelszczyzny przygotowują się do wspólnego projektu |
| Michał Maliszewski | |||
| czwartek, 13 marca 2014 08:00 | |||
Było to pierwsze spotkanie, podczas którego postanowiono, że zarządy będą spotykać się cyklicznie u każdego z partnerów projektu, by obradować na temat przygotowania i wdrożenia do działań przy projekcie. Na wydarzenie stawili się przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Departamentu Rolnictwa i Środowiska, przedstawiciel Departamentu Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego, z którymi prezesi zakładów uzgadniali wszystkie techniczne szczegóły aplikacji. Z powodu natłoku zadań, tylko na chwilę przybył wicemarszałek Sławomir Sosnowski, by powitać wizytujących w zakładzie. Spotkanie otworzył prezes ZZOK Jerzy Kułak, witając gości i opowiadając krótką historię o zakładzie – Witam wszystkich bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że poszerzymy wszyscy swoją wiedzę zwiedzając nasze zakłady w ramach tego projektu, o który aplikujemy. W naszych zamiarach inwestycyjnych jest powiększenie zakładu o część biologiczną – 9000 ton. Chcemy wybudować nową nieckę składowiska - 175 tysięcy metrów sześciennych oraz utworzyć niewielką halę z linią sortowniczą do selektywnie zbieranych odpadów, bo tego strumienia przybywa – mówił prezes Kułak. Przybyli goście oglądali zakład z podziwem. Zadawali dużo pytań i nie dało się ukryć, że byli pozytywnie zaskoczeni tym, co zobaczyli. - Nie czuć odoru, nie widać ptaków na wysypisku, a w zakładzie jest czysto – usłyszeliśmy z ust wizytujących. Prezesi pytali kierownika zakładu w Adamkach o używaną technologię w firmie oraz wykorzystywane maszyny, by podobną taktykę zastosować w swoich firmach. Więcej informacji odnośnie projektu, o który aplikują zakłady zagospodarowywania odpadów z Lubelszczyzny, możecie przeczytać w poprzednim artykule tutaj!
|





