
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny
Rockowa uczta w ROKu |
| Michał Maliszewski | |||
| poniedziałek, 02 grudnia 2013 08:00 | |||
Na scenie wystąpili: Merkfolk, A.R.D i Moll Ass Band. Merkfolk przyjechał do naszego miasta z Lublina. Zespół gra folk metal, czyli wykorzystuje współczesne utwory ludowe i muzykę celtycką. Ich wspólnym mianownikiem jest heavy metal, którego folk metal jest odmianą. Oprócz gitary elektrycznej, basowej i perkusji mogliśmy zobaczyć i usłyszeć skrzypce oraz akordeon. Witając się z przybyłymi słuchaczami wokalistka ukazała swoją kobiecą barwę głosu, jednak podczas koncertu uwolniła wokalnego demona. Zaraz po Merkfolk wystąpił znany naszemu miastu zespół, czyli A.R.D. Muzycy grają alternative metal, więc było ostro i głośno. W przypadku tego składu słowa wokalisty, którym jest Jarosław Król, były słyszalne i dobrze zaśpiewane. Nie można pominąć Wojtka Kowalczyka, który na samym wstępie zaserwował słuchaczom dobrą solówkę na gitarze elektrycznej. Ostatnim występującym tego wieczoru był dobrze znany Wojtek „Molas” Gil i jego skład o nazwie Moll Ass Band. Zespół zagrał blues rock, którym najpierw rozpędzili swoich słuchaczy, a później ich pokołysali oraz zmusili do wyjęcia zapalniczek z kieszeni. Było to idealne zwieńczenie całości koncertu. Gdyby porównać ten koncert do posiłku to z pewnością byłby to gruby i krwisty stek podany z dużą ilością pieprzu – gratka dla fanów ciężkich brzmień.
|




