
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Za wysokie progi dla cyklistów |
| Michał Maliszewski | |||
| czwartek, 12 września 2013 07:00 | |||
Grupa zwolenników jazdy na dwóch kółkach pod nazwą „Rowerowy Radzyń” odezwała się do nas, byśmy zainterweniowali w sprawie krawężników na ścieżce rowerowej przy tej ulicy. - Przydałoby się poprawić ścieżkę rowerową przy Międzyrzeckiej. Cały mankament zaczyna się dopiero od ul. Płudzińskiej. Nieważne są te rynienki na deszcz przy wjazdach do posesji. Prawdziwą masakrą dla rowerzystów są zjazdy ze ścieżki na ulicę, czy raczej asfaltowe wjazdy np. przy GFN, i każdej innej. Krawężniki wystają za mocno i zjazd rowerem po nich to lekka katastrofa. Gdyby tam chociaż udało się porobić takie małe asfaltowe wylewki, to o wiele bardziej zwiększyłoby komfort jazdy. Rynienek na wodę raczej już się nie zniweluje, ale te zjazdy wymagają korekty. Czy nie można by było zrobić podjazd poprzez zalanie zaprawy, by korzystającym było wygodniej? – zastanawia się jeden z członków grupy Rowerowy Radzyń. Poinstruowani przez informatora o miejscach największego dyskomfortu na ścieżce rowerowej pojechaliśmy sprawdzić jak wyglądają krawężniki zjazdowe. Naszym oczom ukazały się niezbyt duże, około 3-centymetrowe wykończenia ścieżki. Akurat jesteśmy z tych, którzy wszędzie dojeżdżają autem, więc nie było to dla nas niczym strasznym, lecz obserwując jeżdżących tam rowerzystów, a w szczególności kierownicę i koło roweru podskakujące przy każdym wjeździe, stanowczo stwierdziliśmy – tu przydałby się najazd na ścieżkę. Udaliśmy się do Wydziału Inwestycji i Planowania Przestrzennego w Urzędzie Miasta do Naczelnika Jana Gryczona, by zastanowić się, co możemy zdziałać, by uniknąć dyskomfortu na progach. - Zjazdy publiczne powinny być wydzielone krawężnikiem dlatego zostały zastosowane – informuje Jan Gryczon – generalnie jest to realizacja projektu. Przyjrzymy się temu i zniwelujemy te różnice. Zrobimy nakładkę przy najeździe na krawężnik – podsumowuje naczelnik. Rowerowy Radzyń i wszyscy użytkownicy ścieżki rowerowej przy ulicy Międzyrzeckiej mogą zrzucić kamień z serca – nakładki na progi krawężników niedługo zagoszczą na Waszej drodze.
|





Komentarze
Komfortu nie ma, ale popatrzmy z innej strony.
Mianowicie, każdy cyklista musi zwolnić, zmniejszą się potrącenia na skrzyżowaniach i wyjazdach z posesji.
Kierowcy czy cykliści i tutaj nie ma różnicy, jeżeli mają super nawierzchnię zaczynają testować swoje "sprzęty" zapominając o przepisach i zdrowym rozsądku.
Resumując, cykliści powinni przyjąć ten stan rzeczy jako progi zwalniające ;)
czy ci, którzy odbierali tą budowę zapomnieli zwrócić uwagę na spoiny pomiędzy kostką - patrz zdj. 3 i 4.
przypominam, że końcowe roboty były wykonywane w wielkim pośpiechu, bo "gnały terminy".
brak w związku z tym wypełnienia spoin pomiędzy kostką i na skutek tego tworzą się coraz to większe luki, które w czasie zimy będą wypełniały się wodą opadową, a potem lodem...
każdy chyba wie, że grozi to rozsadzeniem i pękaniem kostki...
wystarczy już teraz sprawdzić - jadąc, jak kostka "dzwoni" w czasie jazdy, nie jest stabilna, wymaga więc czym prędzej usunięcia tych usterek - wszak zima za pasem !!!