Wczoraj o godzinie 12.00 w Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej otwarto wystawę prac Elżbiety Dudzik. Zachwyceni nimi byli wszyscy.
- Wyszywam odkąd pamiętam - mówiła pani Elżbieta. - Mama robiła poszwy Richelieu i to ona mi wszystko pokazała. - Po pierwszym wernisażu, jaki zorganizowaliśmy w Bibliotece, postanowiliśmy założyć Klub Hafciarek - mówi Małgorzata Grochowska, która otworzyła wystawę - Doszłyśmy do wniosku, że panie jednak nie tylko haftują i dlatego powstał Klub Robótek Ręcznych. Będzie się on spotykał raz w miesiącu w pierwszą w środę miesiąca o 16.30, póki co zrzesza 10 osób.
Okazało się, że inspiracje do robótek ręcznych można znaleźć nie tylko w rodzinie i w książkach, ale też w ciuchlandach. Autorka wystawy zdradziła, że można tam kupić gotowe, odbite wzory do wyszycia, płótna bez nici. - Ostatnio kupiłam płótno świąteczne, z opakowaniem, z nićmi, z igłami nawet. Trzeba się rozglądać po ciuchlandach. Można tam znaleźć resztki z zasłon, szyję z nich poduszki.
Po wernisażu odbył się poczęstunek, a autorka wpisała się do Księgi Pamiątkowej.

























