Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Będzie wielka flaga, piknik, biegi i bigos
"tyle x pragn ęłaś wolności tyle x dławił cię kat Ale zawsze czynił to obcy A dziś brata zabija brat...
- kinga75 - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
https://oferty.praca.gov.pl/portal/lista-ofert/szczegoly-oferty/3971ec901930b78500c678c99b4ffbcf pan...
- pioter - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Co racja to racja. Musi w Urzędzie Miasta podjąć wreszcie pracę ktoś kto się zna na przepisach i je ...
- malina1986 - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Wymagania większe niż do pracy w elektrowni atomowej na nastawni a wynagrodzenie pewnie 6 brutto nie...
- panter - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
A inicjasły jego DD.
- LomoZ
Byliśmy w Bramie Grodzkiej - Teatr NN |
| Mariusz Szczygieł | |||
| wtorek, 25 kwietnia 2023 06:00 | |||
Tym, którzy nie wiedzą co to takiego, krótko przypomnę - to taki cykl spotkań organizowanych przez Zapiecek, gdzie spotykamy się z różnymi, ciekawymi ludźmi. W ostatni piątek to nie goście przyjechali do nas, ale my pojechaliśmy w gości. Całkiem niedaleko, bo do Lublina raptem, ale... takiego Lublina jeszcze nie widziałem. Zazwyczaj do naszego wojewódzkiego miasta to jeździmy albo do lekarza, albo do galerii handlowej. No i wiadomo, że jeszcze do maka. I jak już będziecie w Tarasach Zamkowych (tych przy fladze na rondzie), to obok tego budynku płynie mała rzeczka Czechówka, a nad tą rzeczką jest wspaniały mural. Warto zatrzymać się tutaj na chwilę i zobaczyć, jak 100 lat temu wyglądał właśnie w tym miejscu Lublin. Jak ludzie pędzili do swoich zajęć, gdzie robili zakupy, czym jechali do domu. Wspaniała sprawa. W życiu nie pomyślałbym, że coś takiego mogę tutaj znaleźć, ale na szczęście przyprowadziła nas tutaj dr Joanna Zętar z Bramy Grodzkiej - Teatru NN. Warto wspomnieć o samej Bramie. Od 32 lat zajmują się historią tego miejsca - miał być teatr, a wyszła historia lubelskich Żydów. Było ich tutaj 43 tysiące, a cały Lublin liczył wtedy 120 tysięcy mieszkańców. Byli wszędzie, nie ma nikogo. Pozostało po nich trochę zdjęć (cudem i przypadkiem odnalezionych), wspomnień i teczki. Tysiące pustych teczek, które zobaczycie w Bramie. Ale zanim jeszcze opowiem Wam o Bramie i co tam widzieliśmy, to warto na chwilę zatrzymać się przed lubelskim zamkiem. Na górce, nad ulicą Ruską widać kościół - nasz, katolicki. Obok po prawej stoi cerkiew. A przed zamkiem, gdzie teraz jeżdżą samochody była wielka synagoga. Jak była duża, możecie zobaczyć na makiecie, którą znajdziecie w Bramie. W Bramie przywitał nas Witold Dąbrowski. Jeśli byliście w Kocku w czasie festiwalu Śladami Singera, to pana Witka znacie. Jest tam narratorem, opowiada, śpiewa... Dla nas zrobił to samo. I wystarczyły tylko rzewne skrzypki i konrabas, aby pan Witek swoją opowieścią przeniósł nas w okrutny czas okupacji. Będziecie w Lublinie? Zajrzyjcie do bramy. Mają tu o czym mówić i wiedzą, jak to robić. Poznacie Lublin, jakiego nie znacie.
|





Komentarze