W najbliższą niedzielę, 15 stycznia, mieszkańcy ulicy Spółdzielczej w Radzyniu Podlaskim w ramach wyborów uzupełniających wybiorą nowego radnego.
Zachęcamy do lektury wywiadu ze Sławomirem Zdunkiem, kandydatem Komitetu Wyborczego Wyborców Radzyń Moje Miasto.
RMM: Sławek, zacznijmy od tego, dlaczego zdecydowałeś się na start w wyborach z KWW Radzyń Moje Miasto?
Sławomir Zdunek: Zdecydowałem się kandydować z Komitetu Wyborczego Wyborców Radzyń Moje Miasto, ponieważ od dawna obserwowałem działania stowarzyszenia. Zaciekawiły mnie. Uważam je za bardzo pożyteczne i potrzebne.
Podziwiałem ludzi, którzy takie działania w naszym mieście podejmują. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem wspólnie ze stowarzyszeniem, było podpisanie petycji w sprawie ochrony drzew na starym PKS w Radzyniu. Byłem przeciwny wycinaniu starych drzew.
Podpisałem tę petycję i od tego się zaczęło. Później zadeklarowałem aktywną pomoc i od tamtej pory wspólnie podejmowaliśmy różne działania. Składaliśmy kwiaty w hołdzie bohaterom, pomagaliśmy w akcjach Caritasu i Szlachetnej Paczki, sprzątaliśmy okolice Białki w ramach operacji „Czysta Rzeka”, rozmawialiśmy z mieszkańcami w ramach wakacyjnych spotkań: „Co słychać w Radzyniu?”. Kilka razy sprzątaliśmy zapomniane groby przed Wszystkimi Świętymi. Wspólnie remontowaliśmy też dom dla uchodźców z Ukrainy przy ul. Pocztowej. Przez pół roku mieszkało tam potem 9 osób. Było tych działań trochę.
RMM: Dlaczego wyborcy powinni zagłosować właśnie na ciebie?
S.Z.: Jestem z ulicy Spółdzielczej. Mieszkam tam od dziecka i znam problemy mieszkańców. W trakcie wielu rozmów dowiedziałem się, co jest dla nich istotne, co ich nurtuje. Kiedy pojawił się pomysł
przedłużenia ulicy Spółdzielczej, połączenia jej z drogą osiedlową biegnącą wzdłuż bloku Nr 1, były zbierane podpisy przeciwko tej inicjatywie. Większość mieszkańców jest przeciwna takiemu łączeniu. Ja również uważam, że to zły pomysł. Przyniesie mało korzyści i zwiększy zagrożenie bezpieczeństwa. Tamtędy porusza się wiele osób starszych i dzieci idących do szkoły. Przedłużenie ulicy Spółdzielczej będzie się wiązało z wycięciem drzew i likwidacją zieleni, a jedyny duży teren zielony przy tej ulicy jest naprawdę potrzebny mieszkańcom. Uważam, że bardziej niż przedłużenia, czy połączenia dróg, potrzebujemy wyremontowania starego chodnika i o to będę zabiegał, jeśli zostanę radnym.
RMM: Co masz do zaoferowania mieszkańcom ulicy Spółdzielczej?
S.Z.: Chcę, żeby w miejscu starych, popękanych i nierównych alejek asfaltowych, które w niezmienionej formie są przy Spółdzielczej od zawsze, położono nowy odcinek z kostki brukowej. Ewentualnie, aby wylać tam nowy asfalt, bo pojawiły się głosy, aby dzieci i młodzież mogły tamtędy jeździć na deskorolkach lub hulajnogach. Moim pomysłem jest też złożenie wniosku do Radzyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej o zamontowanie czujników ruchu w systemie oświetlenia na wszystkich klatkach schodowych przy Spółdzielczej. Spowoduje to oszczędności w zużyciu energii i redukcję kosztów prądu, a przede wszystkim poprawi komfort i bezpieczeństwo mieszkańców.
Będę też otwarty na rozmowy z mieszkańcami. Wiem, że potrzebne są też 2 lub 3 ławki przy alejkach. Aby osoby, szczególnie starsze, które nie korzystają z samochodów, mogły przysiąść i odpocząć w trakcie powrotu ze sklepu z zakupami.
RMM: Kto twoim zdaniem wygra w niedzielę?
S.Z.: Wygrają mieszkańcy, którzy pójdą na wybory. Zatem: idźmy na wybory i spotkajmy się przy urnie!
Publikację sfinansowano ze środków KWW Radzyń Moje Miasto


























