Często na naszą skrzynkę redakcyjną otrzymujemy informacje braku czynnej apteki w nocy w naszym mieście. Nawet punkty, które tego dnia powinny pełnić dyżur często zaniechają jego wykonywania.
Mimo, że powiat radzyński zajmuje się układaniem grafiku pracy tych firm to jednak nie ma możliwości wyegzekwowania od nich konieczności jego przestrzegania. Temat ten poruszył na XV Sesji Rady Powiatu w Radzyniu Podlaskim starosta Szczepan Niebrzegowski: - Problem funkcjonowania aptek w naszym mieście istnieje – rozpoczął. – Zdarzają się przypadki, że któraś z aptek nie dopełnia dyżuru nocnego. Wszczęliśmy procedurę formalną ustalenia harmonogramu na rok 2020, przy tej okazji w pismach do wszystkich właścicieli aptek zwracamy uwagę na ten problem.
– Nieotwarcie apteki przez dyżurującą firmę, która ją prowadzi w okresie nocnym skutkuje tym, że mieszkaniec naszego powiatu musi wyjeżdżać do Łukowa, Parczewa, czy gdzieś indziej by dokonać zakupu leków – kontynuował. - Z tego miejsca chciałbym zaapelować do właścicieli aptek, żeby wypełniali zapis ustawowy. Nie mamy narzędzia finansowego. Mamy możliwość skierowania pism do organizacji nadzorczej jaką jest Okręgowa Izba Aptekarska i z tego narzędzia w przeszłości korzystaliśmy i obecnie korzystamy. Jest to pewien błąd legislacyjny polegający na tym, że po prostu nie ma dla aptek zadośćuczynienia finansowego za dodatkowy okres otwarcia, a to są konkretne wymierne koszty. Gdyby taka gratyfikacja była, to na pewno pewny podmiot na terenie Radzynia by się znalazł. Liczymy na to, że może w tej kadencji parlamentu będziemy się zwracać do naszych parlamentarzystów o taką legislację, bo nas nie stać by w okolicach 100 tysięcy złotych wyłożyć z kasy powiatu, bo to jest zadanie, do którego nie jesteśmy zobowiązani by je realizować – zakończył.
| « poprzednia | następna » |
|---|



Komentarze
2 tyg temu jeździłam w środku nocy po mieście szukając apteki by kupić dziecku syrop od gorączki. to nie są żarty zwłaszcza jeśli chodzi o zdrowie i życie tych najmniejszych, naszych dzieci
Dlaczego finansuje się lekarzy,którzy siedzą dniami i nocami na pięciu etatach,gdzie często zmęczenie widać na mechanicznie i bezsensownie wystawianych receptach a farmaceuta ma ponosić straty z racji dyżurów???
W imię chorych dzieci, duszących się osób których dopadła choroba o 01:00 w nocy i wielu innych przypadków. A i w nocy nikt za darmo nie bierze z apteki.
Ograniczyć ilość aptek do dwóch (2!!!!!!!!!!) w Radzyniu jak było kiedyś, to z podkulonym ogonem znajdą się dyżurujący.