Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży c...
Zastępczv tematy Novomova Tylko tile mam wolno Ile PO zwolą Pany World
- kinga75 - Miasto przekazuje kolejne dotacje dla organizacji
A te ochłapy zwane dotacjami to z naszych podatków czy łącznie z wytycznymi priorytetami restrykcjam...
- kinga75 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris
Zabawa odmładza duszę, czyli wycieczka do Lublina |
| Michał Maliszewski | |||
| wtorek, 16 kwietnia 2019 07:00 | |||
Dla niektórych przedszkolaków była to pierwsza podróż autokarem, dlatego wyjazd związany był z wieloma emocjami oraz oczekiwaniem na nowe przeżycia. Głównym punktem wyprawy była Manofaktura słodyczy ,,Cukier – Lukier”. Jest to najmniejsza fabryka lizaków i cukierków na świecie, gdzie własnoręcznie produkowane są cukierki karmelki oraz lizaki w ponad 50 smakach! Ponadto do słodyczy dodawane są naturalne barwniki z warzyw i owoców oraz olejki zapachowe. Cały proces wytwarzania łakoci trwa bardzo krótko, co zresztą mogliśmy zaobserwować na własne oczy. Panie z fabryki rozpoczęły słodki pokaz od zagotowania karmelowej masy, wylania jej na kamienny blat, zabarwienia i uformowania w wielki blok. Po tym etapie każdy z uczniów otrzymał fragment mazi i mógł samodzielnie uformować własnego lizaka, który następnie został pięknie zapakowany w celofan i obwiązany kolorową wstążką. Udział w takich warsztatach był niezwykle satysfakcjonujący i przyjemny, a przepyszne cukierki i lizaki, które dzieci otrzymały w prezencie, umilą niejedną chwilę w zaciszu domowego ogniska. Kolejną atrakcją wycieczki był pobyt w sali zabaw ,,Magic Park” przy ulicy Nałęczowskiej. Dwie godziny w lokalu, w którym znajdowały się różnorodne przeszkody i miejsca do aktywności, minęły bardzo szybko, jednak wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że była to doskonała forma integracji grupy i możliwość radosnego spędzania czasu. Do szkoły wróciliśmy o godzinie 16.00, a i tak większość dzieci o tej porze nie odczuwała zmęczenia po intensywnym dniu pełnym atrakcji. Do końca wyprawy w autobusie słychać było wesołe podśpiewywania i rozmowy o wspaniałej zabawie, która trwała zdecydowanie za krótko! Wycieczkę zorganizowała Agnieszka Czyżak. Opiekunami były: Magda Dzioba, Wioleta Kuczyńska, Anna Rogulska oraz mama uczniów Barbara Kołodziej.
|




