Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 30 stycznia 2023 imieniny: Martyna, Maciej, Marcin
Rozkład jazdy autobusówOgłoszeniaImprezy i wydarzeniaCeny paliw

Typer

Jeden taki mecz na cztery lata. Nawet na cztery i pół...

Zbigniew Smółko   
niedziela, 18 grudnia 2022 09:00

No i koniecFinał zapowiada się na mecz idealny.

Jedni z Europy, drudzy z Ameryki Południowej. Mistrz świata broni tytułu, w drugiej drużynie zaś na podsumowanie czeka największa piłkarska historia za naszego życia. Dla Polaków dodatkowy smaczek w postaci Marciniaka z gwizdkiem.

Chorwacja z medalem

Zgodnie z przewidywaniami dobrze bawiliśmy się na meczu o trzecie miejsce.

Udało mi się wynik wytypować, ale to była kwestia szczęścia. Marokańczycy wyraźnie mniej skoncentrowani i to wystarczyło, żeby przegrać z chorwackimi cwaniakami. W takich meczach, począwszy od ćwierćfinału, ważnym argumentem jest, że "myśmy w tym miejscu już byli, już graliśmy taki mecz...".

Chorwacja została trzecią drużyną globu, mimo że w podstawowym czasie gry wygrała tylko z Kanadą i Marokiem. Bilans bramek w turnieju na remis.

Sympatie kibiców w finale rozdzielone są z grubsza po równo, tak samo notowania bukmacherów.

Ja się tylko przyznam, że od maleńkości cierpię na dziwną przypadłość. Na stadion chodzę podziwiać piłkarzy, a nie drużyny. Owszem, nie pamiętam, żebym bez skrajnie poważnego powodu opuścił np. mecz Orląt, ale idąc na Warszawską zawsze byłem ciekaw, co tym razem zrobi Pcheła, czy Krzysiek Stężała coś nadzwyczajnego obroni, jak zagra Bulwa, ostatnio chodzę na Michała Kobiałkę. Tak jest też z Leo Messim. Ciągle, mimo 20 lat grania, wywołuje we mnie emocje. Ciągle jest w stanie zadziwić. Rzecz jest niemierzalna, ale ja większego czarodzieja nie widziałem. I chciałbym, żeby ta historia skończyła się tak... cukierkowo. Triumfem starego mistrza, wielkim, ostatnim tańcem, tytułem mistrza świata i króla strzelców. Tak, żebym mógł opowiadać wnukom, że widziałem bezwzględnie najlepszego piłkarza świata, w którego historii niczego nie zabrakło. Który ze sceny zszedł niepokonany.

Ta Francja jest nudna

Z reprezentacji Francji nikt mi tak nie imponuje. To znaczy jednego ich piłkarza uważam za najbardziej niedocenianego piłkarza we współczesnej piłce, którego chciałbym mieć w każdej drużynie, ale on nie przyjechał akurat. N'golo Kante. Bo Mbappe to jeszcze nie ten rozmiar kapelusza. Świetny piłkarz, ale jeszcze ciągle przepompowany. W jego wieku Owen był lepszy. Nie mówię nawet o grubym Ronaldo, nażelowanym Ronaldo, Ronaldinho, Zidane, Platinim, Henrym, Bergkampie.

Więc niech wygra Messi.

A potem będzie dużo dobrych meczów, wraca angielska, wraca Liga Mistrzów...

Rozmowa

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.