
Komentarze
- Uroczysta przysięga wojskowa żołnierzy 2 Lubelskie...
przysięga i pobieranie uposażenia już do czegoś zobowiązuje pyatnie czy przemyslana decyzja
- winiek - Burmistrz Radzynia z wotum zaufania i absolutorium...
Najlepiej krytykować kogoś kto przejmuje podwórko z chwastami, nie jest źle
- 197710 - Burmistrz Radzynia z wotum zaufania i absolutorium...
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Czyli - z jednej strony prawda, bo faktycznie mniejsza wypłata, ale ... Rzetelność wymaga, by napisa...
- zimny - Mamy milion siedemset na Zbulitowską!
No tak , warszawska nie zrobiona , Chomiczewskiegi nie skończone a on już się zabiera za Zbulitowską...
- olka.123
Alfa pokonała w Grudziądzu mistrza Polski! |
| Mariusz Szczygieł | |||
| wtorek, 13 września 2011 20:46 | |||
Bohaterem spotkania został Radek Mrkvicka, który zdobył 2 punkty dla naszej drużyny. 3 punkt w pierwszym meczu wywalczył Wenliang Xu, pokonując Mateusza Gołębiowskiego 3:1. Honor mistrzów Polski obronił grający trener grudziądzan Piotr Szafranek, ogrywając Jacka Nowokuńskiego. - Jadąc na spotkanie liczyliśmy na 1 punkt, czyli porażkę 3:2. Byłby to dla nas dobry wynik. Tak zakładałem. Nie liczyłem na więcej. Wspaniała gra Radka Mrkvicki, który ograł zarówno chińskiego zawodnika Li Bochao, jak i Mateusza Gołębiowskiego oraz zwycięski mecz Wenlianga Xu zapewnił nam wynik jakiego się w ogóle nie spodziewałem- mówił tuż po spotkaniu trener radzyńskiej drużyny Dariusz Wierzchowski. Radek Mrkvicka wyrasta powoli na lidera naszej drużyny tenisowej. Przy stole nie grał jeszcze Marcin Kusiński, który w dalszym ciągu leczy kontuzję. Olimpia- Unia Grudziądz - Alfa Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski 1:3 Mateusz Gołębiowski - Xu Wenliang 1:3 (9:11, 5:11, 11:9, 7:11) Li Bochao - Radek Mrkvicka 1:3 (12:14, 15:13, 1:11, 8:11) Piotr Szafranek - Jacek Nowokuński 3:0 (11:5, 12:10, 13:11) Mateusz Gołębiowski - Radek Mrkvicka 1:3 (11:6, 4:11, 2:11, 2:11)
|






Komentarze