
Komentarze
- Radzyńskie sensacje i żarty na Prima Aprilis!
to dobry pomysł -należałoby przebadać nim poniektóre urzędy. tam to by się dopiero znalazły anomalie...
- emenemsik - Chirurgia wraca do szpitala
Była chirurgia,chirurdzy ratowali zdrowie i życie wielu chorych. W pewnym momencie coś się załamało....
- niepokorny - Dobry miesiąc!
Zbieżność dat przypadkowa. Prawda?
- pioter - Fundusz szwajcarski: #3 EkoMobilny Radzyń – zrówno...
Uf, całe szczęście że to prima aprilis!!!
- svk - Fundusz szwajcarski: #3 EkoMobilny Radzyń – zrówno...
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
172 zorientowanych licealistów |
Małgorzata Mazurek | |||
wtorek, 08 czerwca 2010 08:39 | |||
Impreza polegała na jak najszybszym odnalezieniu sześciu miejsc na terenie radzyńskiego zespołu pałacowo-parkowego, określonych specjalnie przygotowaną mapą. Miejsca te zostały oznaczone lampionami wyposażonymi w perforatory, za pomocą których uczestnik potwierdzał tam swoją obecność. Pomysłodawcami imprezy byli nauczyciele I LO Maciej Tracz i Robert Mazurek, natomiast sędziowaniem zajęli się Piotr Żmuda i Maciej Szwaj. Rywalizacja przebiegała fair play. Wszyscy uczniowie byli bardzo zdeterminowani i walczyli o najwyższe lokaty. Ostatecznie, po długich zmaganiach okazało się, że najlepsze czasy uzyskali: w kategorii dziewcząt - Anna Kokora (5 min. 26 sek.) i Małgorzata Szwaj (5 min. 40 sek.) z klasy II e, Katarzyna Palica (5 min. 47 sek.) i Magdalena Sienicka (5 min. 48 sek.) z klasy II a oraz Katarzyna Gomółka (6 min. 10 sek.) z klasy II e; w kategorii chłopców – Jacek Rosiński z klasy II b (4 min. 10 sek.), Jarosław Siński z klasy I b (4 min. 25 sek.), Przemysła Luty (4 min. 44 sek.) z klasy II f, Mateusz Koza (4 min. 45 sek.) i Adrian Osak z klasy II g (4 min. 50 sek.). {morfeo 360}
|
Komentarze
Podyskutujmy jednak o tym, czy rzeczywiście młodzież mogła się czegokolwiek interesującego nt. miejsc, zakątków czy zabytków dowiedzieć? Całość wydaje mi się mało ambitna. Celem jest ilość a nie jakość.
co do korzystania z mapy jakbyś zobaczył w akcji w Bieszczadzie jednego znajomego rekina biznesu radzyńskiego, to byś sam postulował dodatkowe warsztaty w gimnazjum
po trzecie zaś pod Oranżerią ustawiliśmy się z Redaktorem Najbardziej Naczelnym i Redaktorem Naczelnym GROTO- RADZYNIANKI i się nam podobało, starszym panom...
W programie nauczania PO jednym z działów jest orientacja w terenie - młodzież na dwa tygodnie przed została w tej dziedzinie przeszkolona, a sama impreza była sprawdzianem praktycznym.
Na geografii omawiane są formy ukształtowania terenu, a jak nie trudno zauważyć na przygotowanej mapie przynajmniej dwa punkty kontrolne zostały umiejscowione z wykorzystaniem rzeźby terenu (jak widać nawet w naszym radzyńskim parku jest ona obecna).
Związek z wychowaniem fizycznym jest oczywisty i chyba nie muszę go tłumaczyć.
Jest też wiele innych zalet naszej imprezy - obcowanie z naturą, wysiłek fizyczny, zdrowa rywalizacja, miłe spędzenie czasu... Tego wszystkiego nie zastąpi żadna lekcja w ławce szkolnej. Młodzież na swój sposób odnalazła się w naszej propozycji. Były osoby, które podeszły do sprawy poważnie, byli też tacy, którzy potraktowali to jako rekreację. Jednak nikt nikomu niczego nie narzucał.
Robert Mazurek
PS. Więcej o naszej imprezie przeczytacie na www.skkt21.radzynpodlaski.pttk.pl