
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Orlęta lepsze od Lewartu, ale... |
| Adam Kułak | |||
| czwartek, 10 września 2020 06:00 | |||
Zwycięstwo 2:1 sprawiło jednak, że trzy punkty zostały w Radzyniu. Ostatnie przegrane mecze wpłynęły mobilizująco na zawodników Orląt. Od początku spotkania wzięli sprawy w swoje ręce, a raczej nogi i pierwsza połowa zawodów przebiegała pod dyktando radzyńskiego zespołu. Podopieczni trenera Artura Bożyka nie potrafił udokumentować przewagi strzeleniem gola. Grający trochę bojaźliwie goście byli bliżej objęcia prowadzenia jednak trafili w słupek. Druga odsłona meczu była bardziej emocjonująca. Po kilku minutach gry gola z rzutu karnego wprawdzie na raty zdobył Maciej Wojczuk. Orlęta grały dobrze i w 75 minucie po indywidualnej akcji na 2:0 podwyższył Jakub Syryjczyk. Wydawało się, że gospodarze mają mecz pod kontrolą. Lubartowianie w ostatnich dziesięciu minutach pokazali lwi pazur. Najpierw Bartosz Fiedeń zdobył kontaktową bramkę, a za chwilę radzyński zespół od utraty drugiego gola uratowała poprzeczka.
|





Komentarze
Czas udac się do psychiatry