Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 18 października 2019 imieniny: Juliana, Łukasza, Bogumiła
Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

Jak jest „nic się nie stało” po portugalsku?

Zbigniew Smółko   
środa, 09 lipca 2014 09:53

Das MasakraŁadny cyrk, nieprawdaż?

Ze względu na mnogość scen drastycznych ten mecz powinien być dozwolony od lat 18.  Przecież nawet nasze Orlęta, jakby dobrze zamurowały bramkę i Krzysztof Stężała był w formie to by pięciu sztuk w pół godziny nie przyjęli… Moc truchleje… Z drugiej strony: lepiej przegrać jeden mecz 7:1 niż dwie wojny światowe…

Dzisiaj drugi półfinał. Aż strach pisać o przewidywaniach, po wczorajszej masakrze jeszcze dochodzę do siebie… Do wspólnej zabawy zaprosiłem dziś Adama Adamskiego i Ireneusza Antola.

Adam jest radnym Rady Miasta od początku jej istnienia. Facet zawsze skłonny do dialogu, ale posiadający własne zdanie i potrafiący twardo go bronić. Znawca i miłośnik Bieszczadów, a to w moich oczach gwarancja jakości. Ireneusz, mój kolega z Rady Powiatu to typ zupełnie inny… Cichy, spokojny, nie wadzi nikomu... Ani na granie w piłkę ani na kibicowanie Irka nie trzeba dwa razy namawiać.  

Zapraszając ich liczyłem na emocjonujący prawicy z Platformą, ale obaj eksperci są ze sobą zgodni: ponad podziałami obstawiają 2:1 dla Holandii.

Typujemy

Ireneusz AntolIreneusz Antol

Argentyna-Holandia 1:2

Wygra Holandia, ponieważ ma najlepszą ofensywę na tych mistrzostwach. Jest to jedyny zespół z półfinalistów, który nie zdobył mistrzowskiego tytułu, więc będzie miał najsilniejszą motywację. 

  

Adam AdamskiAdam Adamski

Argentyna- Holandia to 1:2 (0:0)
Trzeba kibicować Europejczykom. A może ten Krul to Polak?

Pogadajmy o piłce

Który lepszy Maradona czy Messi?

Irek: Maradonę pamiętam jedynie z powtórek telewizyjnych. Ciężko porównywać zawodników grających w różnym czasie. Maradona niewątpliwie miał wielki talent, który roztrwonił przez nałogi. Jednak akcja na mistrzostwach świata w 1986 roku, po której minął sześciu Anglików, na trwałe przeszła do historii futbolu. Natomiast Messi zawsze był lepszy w klubie niż reprezentacji, chociaż ostatnio widać, że te proporcje się zmieniają. Wreszcie w drużynie narodowej gra równie dobrze i ofensywa Albicelestes zależy od niego. Czy pamiętam lepszego gracza? Chyba tylko Pele.

Adam: Moim zdaniem zdecydowanie lepszym piłkarzem jest Messi. To nie tylko  super napastnik, ale to piłkarz, który widzi to, co dzieje się na boisku, czyta grę. Nigdy nie próbuje oddać strzału na bramkę, jeśli widzi, że ktoś z drużyny jest w lepszej sytuacji. Efektem tego są celne i skuteczne podania zamieniane na bramki. Messi to skuteczny snajper, jego strzały można filmować i pokazywać młodym adeptom sztuki piłkarskiej .Co do Maradony miał swoje pięć minut, ale nigdy mi  się nie podobał, jako piłkarz, ale i jego wybryki w trakcie kariery i po są godne pożałowania. Czy pamiętam lepszego gracza? Zawsze podobał mi się nasz Zbigniew Boniek prezentował on radosny futbol, który chyba uwielbiają wszyscy kibice.

Tak z perspektywy dwóch lat - to coś fajnego nam po tym naszym EURO 2012 zostało?

Irek: Przed Euro 2012 nie mieliśmy żadnego stadionu z prawdziwego zdarzenia, co 37 milionowemu narodowi nie dawało powodu do dumy. W kraju poprawiła się infrastruktura, chociaż głównie w miastach, w których były rozgrywane mecze. Przy okazji niektórzy ludzie uwierzyli i zobaczyli, że w Polsce da się zorganizować wielką imprezę sportową. Podczas Euro kibice zza granicy świetnie się bawili, myślę, że wrócą, jako turyści, a wielu zmieni opinię o Polsce i Polakach na plus.

Adam: Piękne stadiony, trochę infrastruktury i ciągła tęsknota za dobra grą naszej reprezentacji. Miło było zasiąść z całą rodzina przed telewizorem w szalikach biało-czerwonych w koszulkach z orłem na piersi i poczuć się członkiem  wielkiej polskiej rodziny. Po EURO w klubach wszystkich szczebli nastąpiło ożywienie  w zakresie poprawy bazy sportowej, powstało wiele nowych obiektów. Cała  Europa wie gdzie jest Polska, wiele osób z tego powodu odwiedza nasz kraj.

Dlaczego taka Kostaryka może, a my od 20 co najmniej lat nie możemy?

Adam: Sądzę, że poziom piłkarski na świecie znacznie poszedł w górę od czasu naszych sukcesów. Ale to, że inni mogą daje nadzieję nam kibicom i pozwala patrzeć w przyszłość  z optymizmem.

Irek: Trudne pytanie. W przypadku Kostaryki może to być jednorazowy "wyskok", zobaczymy jak będą grali później. Niby mamy niezłych zawodników grających w dobrych klubach, jednak nie ma to przełożenia na reprezentację. Uważam, że największą bolączką polskiej piłki nożnej jest niewłaściwy system szkolenia od podstaw. Powinniśmy podpatrywać, jak to robią małe kraje europejskie, np. Belgia czy Szwajcaria.

 

Komentarze  

 
#1 Moja odpowiedź na ostatnie pytanieskuter6 2014-07-09 13:46
Wg mnie problem leży właśnie w próbach upodobniania do innych krajów, my jesteśmy w Polsce mamy swoja mentalność, powinniśmy się uczyć na błędach i nie wyrzucać ciągle trenerów dlatego, że nie wyszło raz, lecz wtedy gry błędy powtarzają, bo mądry człowiek to ten który uczy się na błędach.

P.S. proponuję poprawić artykuł wpisując wszystkie lub żadne imiona pogrubione, będzie lepiej wyglądało.
 
 
#2 ZwyciężaAdmin iledzisiaj.pl 2014-07-10 08:49
Dzisiaj zwycięża keis, oczywiście w drodze losowania. Gratulacje!
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.