
Komentarze
- Wystawa o Konstytucji 3 Maja
Strach zaoponować ! Tylko przyklasnąć ! Od kilkudzięsioleci Mamy szczęście do władz których słowa pr...
- kinga75 - Będzie wielka flaga, piknik, biegi i bigos
"tyle x pragn ęłaś wolności tyle x dławił cię kat Ale zawsze czynił to obcy A dziś brata zabija brat...
- kinga75 - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
https://oferty.praca.gov.pl/portal/lista-ofert/szczegoly-oferty/3971ec901930b78500c678c99b4ffbcf pan...
- pioter - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Co racja to racja. Musi w Urzędzie Miasta podjąć wreszcie pracę ktoś kto się zna na przepisach i je ...
- malina1986 - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Wymagania większe niż do pracy w elektrowni atomowej na nastawni a wynagrodzenie pewnie 6 brutto nie...
- panter
Turniej, którego miało nie być!!! |
| Marek Topyła | |||
| czwartek, 09 września 2010 10:52 | |||
Zawody te miały kończyć wakacyjny sezon siatkówki plażowej i o mały włos by się nie odbyły. Pierwszy termin, kiedy miały być rozegrane to 28 sierpnia ale pogoda trochę pokrzyżowała te plany i trzeba było je przełożyć na niedzielę 5 września. Już przed godziną 10.00 organizatorzy czyli Arkadiusz Kulpa i Piotr Sławecki z ramienia Stuk – Puk, Marek Topyła z ROKiR, który miał prowadzić zawody i Bartek Bojarczuk czyli sędzia główny spotkali się na mokrym, grząskim i chłodnym boisku przy zimnym wietrze i temperaturze nieco ponad 13 stopni i podjęli jedyną słuszną decyzję, przekładając czy też wręcz odwołując imprezę. I na tym historia pierwszej sportowej imprezy Stowarzyszenia Stuk – Puk by się zakończyła, gdyby nie... zawodnicy, którzy się pojawili i byli bardzo zdziwieni, że ktokolwiek śmie mówić o jakimś przełożeniu czy też złych warunkach. Spora grupa chłopaków poprzedniego dnia trenowała przed zawodami na tych boiskach, czyli w kałużach wody i nikomu to nie przeszkadzało, uwiecznili to nawet fotką w telefonie. Jak sami powiedzieli – w plażówkę kończymy grać, jak na boisku pojawia się lód. Gdy na dodatek przyjechały zawodniczki z Kąkolewnicy i swymi słodkimi uśmiechami potwierdziły gotowość do gry, to organizatorzy musieli skapitulować. Zawody się rozpoczęły. Turniej rozegrano w dwóch kategoriach – rodzinnej, gdzie w drużynie mogły grać rodzeństwa, małżeństwa lub rodzice z dziećmi oraz mikstach, czyli parach mieszanych. W kategorii mikstów zgłosiło się 7 drużyn: Agata Dymek i Grzegorz Czopek, Patrycja Osak i Rafał Grzywaczewski, Monika Dadun i Bartłomiej Dudek, Iza Komoń i Wojciech Rzepka, Weronika Wajszczuk i Łukasz Mazurek, Monika Bojarczuk i Michał Bojarczuk oraz Małgorzata Wójtowicz i Mateusz Korzeniowski. Walczono w dwóch grupach(4 i 3 zespołowej) każdy z każdym a do półfinałów awansowały po dwie najlepsze drużyny z grup. W grupach najlepszymi okazali się Iza Komoń z Wojtkiem Rzepką oraz Weronika Wajszczuk z Łukaszem Mazurkiem, poradzili sobie także z półfinałowymi rywalami czyli Moniką Bojarczuk i Michałem Bojarczukiem (zdobyli później trzecie miejsce) oraz Małgorzatą Wójtowicz i Mateuszem Korzeniowskim i spotkali się w wielkim finale. Po bardzo dobrym meczu lepszymi okazali się Iza i Wojtek wygrywając 21:18. W kategorii rodzinnej grało 4 drużyny i po walkach każdy z każdym z kompletem zwycięstw I miejsce zajęli Marian Bojarczuk i Bartek Bojarczuk przed Wiesławem Korólczykiem i Markiem Korólczykiem, Moniką Bojarczuk i Michałem Bojarczukiem oraz Krzysztofem Rzepką i Wojciechem Rzepką. Po skończonej rywalizacji nadszedł czas na nagrody, zwycięskie drużyny otrzymały puchary a trzy pierwsze ekipy w każdej kategorii dostały także pamiątkowe koszulki wręczone przez Piotra Sławeckiego. Było także mnóstwo fotek, na sportowo i w kurteczkach, z batonikiem i z językiem, grunt, że mimo zimna było wesoło. A na koniec narodził się pomysł, by taki turniej otwieral letni sezon siatkówki plażowej i odbywał się zawsze w pierwszą niedzielę wakacji. I tak trzymać. {morfeo 461}
|





