
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny
Internat zamiast Domu Dziecka |
| Justyna Korszeń | |||
| czwartek, 09 marca 2017 08:00 | |||
Ze szkołą w Komarówce Podlaskiej swoje losy związali nie tylko mieszkańcy gminy i okolic, ale także ci, którzy do szkoły dojeżdżali z dalszych miejscowości, okolic Parczewa, Radzynia Podlaskiego, Rossosza, Drelowa czy Wohynia. Wielu spośród nich wybrało naukę w LO w Komarówce Podlaskiej ze względu na możliwość zamieszkania w internacie. Dzisiaj powraca się do sprawdzonego już pomysłu stworzenia przyjaznego miejsca do nauki tym, którzy pochodzą spoza Komarówki Podlaskiej. Nowy internat oferuje nowocześnie urządzone wnętrza, świetnie wyposażoną kuchnię i pralnię, miejsca do nauki i wypoczynku. Budynek, w którym znajduje się internat jest położony blisko szkoły i jest w pełni przygotowany do przyjęcia od 1 września 2017 r. 15 uczniów. Mieszkańcy internatu będą mogli skorzystać z zajęć pozalekcyjnych: kursu języka hiszpańskiego, strzelectwa sportowego, zajęć sportowych. Chociaż nie udało się stworzyć w Komarówce Podlaskiej Rodzinnego Domu Dziecka, przygotowana inwestycja zostanie wykorzystana, by ułatwić młodym ludziom dostęp do nauki i możliwość zdobycia wykształcenia, które umożliwi im wejście na rynek pracy.
|






Komentarze
Dlaczego? Już piszę.
Kadra nauczycielska (oczywiście z wyjątkami) do bani, w. cz. p. Wołodko po objęciu stanowiska głównego dyrektora zachowuje się jakby pozjadała wszystkie rozumy.
Jedynym ratunkiem dla szkoły są zmiany kadrowe począwszy od samej góry, ewentualnie zmiana podejścia do uczniów przez niektórych nauczycieli. Samym internatem i agitacją w miejscowym gimnazjum nie sprawicie państwo, że potencjalni uczniowie zaczną do Was walić drzwiami i oknami.