Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Tworzysz teorie spiskowe, doszukujesz się jakiejś analogii do własnych przemyśleń. Również mogłem za...
- eSPe - Zapraszamy na koncert pamięci Zbyszka Wojtasia
Cześć jego pamięci! RIP !
- kinga75
Jak nie wygrać, a być zwycięzcą |
| Mariusz Szczygieł | |||
| środa, 16 listopada 2016 08:00 | |||
Mateusz jest z pochodzenia radzynianinem, który ciągle podróżuje po Polsce. Jego pasją jest football freestyle czyli triki z piłką nożną (więcej o nim pisaliśmy tutaj!). Ostatnio mogliśmy oglądać go w popularnym talent show TVNu, w którym - razem ze swoją grupą - doszli bardzo daleko. Do „Mam Talent” dostali się drugi raz - jak widać nie spoczęli na laurach. Postanowiliśmy porozmawiać z reprezentantem naszego miasta o kulisach programu, emocjach jakie im towarzyszyły i ich dalszych planach. Zapraszamy na krótki wywiad z Lotarem. iledzisiaj.pl: Jak wrażenia z występu w tegorocznej edycji „Mam Talent”? Mateusz Odrzygóźdź: Jeśli chodzi o sam udział w programie podeszliśmy do tego z głową, po ubiegłorocznych uwagach ze strony jury. Chcieliśmy stworzyć pierwsze show z choreografią pod jeden utwór muzyczny. Jury spodobał się nasz pomysł, dzięki czemu dostaliśmy 3 razy "TAK" i znaleźliśmy się wśród 40 finalistów z całej Polski. Jak wyglądała praca z telewizyjnymi specjalistami? Co dał Wam kolejny udział w talent show? Dało to nam ogromną dawkę motywacji, tym bardziej, że dostawaliśmy wiele wiadomości na temat tego występu. Czekało nas dużo pracy przed półfinałem i pracował z nami choreograf, którego przysłali nam z programu. Pokazaliśmy to, co mieliśmy przygotowane i był mile zaskoczony naszym układem w stylu gentelman. Stworzyliśmy coś zupełnie nowego, od podstaw i przede wszystkim znacznie odbiegającego od wizerunku piłkarzy, z którymi tak często nas kojarzą. Z występu jesteśmy bardzo zadowoleni tym bardziej, że jesteśmy pierwszą wieloosobową grupą w Polsce, która znalazła się na tym etapie programu. Było to dla nas ogromne wyróżnienie. Naszym celem był półfinał i zrobienie show, którego nikt się nie spodziewa. Piłka i strój galowy? Pokazaliśmy, że da się to fajnie połączyć i pokazać, że jesteśmy artystami, a nie piłkarzami. Co się dzieje teraz w Waszym sportowym życiu? Odpoczywacie po stresie związanym z pokazami przed telewizyjnymi kamerami, czy nadal pracujecie na wysokich obrotach? Planujecie wystąpić w następnych edycjach „Mam Talent”? Mamy już sporo zaplanowanych projektów. W piątek wybieramy się na Mistrzostwa Polski. Potem kręcimy spot reklamowy z firmą Wawel. Mamy masę zaplanowanych akcji na przyszły rok i musimy teraz skupić się na realizacji tych projektów, nie zapominając o treningach. Jeśli chodzi o udział w kolejnej edycji, to raczej damy sobie odpocząć. Myślimy o tym, aby spróbować swoich sił w innym kraju. Chcemy zobaczyć jak odbiorą nas ludzie spoza Polski. Ja niestety na mistrzostwach nie wystąpię, ponieważ doznałem urazu kostki, lecz na pewno się tam pojawię i będę wspierał ludzi z mojej ekipy. Kilka słów do Czytelników naszego portalu? Oczywiście chciałbym podziękować wszystkim z okolic Radzynia za wsparcie, głosy i kibicowanie. Mam nadzieję, że zostanie im w pamięci miły obraz freestyle football w wykonaniu grupy R-Style. Lecimy, nie śpimy! Dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki za dalsze sukcesy.
|




