Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
https://oferty.praca.gov.pl/portal/lista-ofert/szczegoly-oferty/3971ec901930b78500c678c99b4ffbcf pan...
- pioter - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Co racja to racja. Musi w Urzędzie Miasta podjąć wreszcie pracę ktoś kto się zna na przepisach i je ...
- malina1986 - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Wymagania większe niż do pracy w elektrowni atomowej na nastawni a wynagrodzenie pewnie 6 brutto nie...
- panter - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
A inicjasły jego DD.
- LomoZ - „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży c...
Zastępczv tematy Novomova Tylko tile mam wolno Ile PO zwolą Pany World
- kinga75
Władze miasta podchodzą z dystansem do utworzenia budżetu obywatelskiego |
| Michał Maliszewski | |||
| sobota, 02 lipca 2016 07:00 | |||
- Pół roku temu na czerwcową sesję zgłosiłem punkt, na który przygotowałem prezentację o zaletach partycypacji mieszkańców. Na komisji infrastruktury w ostatni czwartek, radny Waldemar Panasiuk przyznał, że nie wie nic o budżecie obywatelskim. Myślałem więc, że moje wystąpienie coś wniesie. A tu psikus! Waldemar Panasiuk wnioskuje o zdjęcie tego tematu z porządku obrad. Czyli ani wiedzy, ani dyskusji nie potrzeba. A programem wyborczym to sobie szafki w kuchni wyłóżmy... – napisał na swoim fanpage radny Rady Miasta Jakub Jakubowski, który od dłuższego czasu walczy przynajmniej o rozmowę na ten temat. - Budżet partycypacyjny to jest coś, co nas wszystkich łączy – mówił podczas sesji radny. – Myślę, że wielu mieszkańców miasta również chciałoby mieć szansę te swoje drobne wnioski właśnie w takiej formie realizować. Budżet partycypacyjny to sposób zgłaszania pomysłów, nie chaotyczny i przypadkowy. Chciałbym zapytać w drodze interpelacji kiedy pan burmistrz widzi możliwość wprowadzenia w Radzyniu tego postulatu, który pan ma w swoim programie? Chciałbym teraz panu burmistrzowi podarować drobną rzecz – to jest podręcznik wydany przez Pracownie Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” w Warszawie – Budżet Partycypacyjny, obywatelski krok po kroku – zakończył Jakub Jakubowski przekazując na ręce burmistrza publikację. - To nie jest tylko hasło – budżet obywatelski – rozpoczął Jerzy Rębek. – To jest potrzeba wynikająca z dążeń obywateli do tego, żeby współdecydowali o tym co się dzieje w mieście. Uważam to za rzecz absolutnie do uzgodnienia tylko proponuje również panu radnemu, który chce to przeforsować abyśmy do tego tematu wrócili, tylko w okresie tworzenia projektu budżetu. Uzgodnimy jaki to będzie procent budżetu przeznaczonego na inwestycje. Proszę bardzo, wróćmy do tego, natomiast uzasadniam brak aktywności w tym zakresie skąpością budżetu. Musi być to pod kontrolą skarbnika – uzasadnił burmistrz. Poprosiliśmy o komentarz odnośnie budżetu partycypacyjnego specjalistę w tej dziedzinie oraz radnego, który od początku kadencji mierzy się z przekonaniem do niego radnych: - Moim zdaniem warto podkreślić, że budżet obywatelski to nie kwestia pieniędzy (choć do pieniędzy na realizację pomysłów mieszkańców się sprowadza) ale przede wszystkim sposób na wytłumaczenie jak jest z budżetem miasta - ile pieniędzy i na co idzie - ile można ruszyć, a ile to wydatki stałe – wytłumaczył nam Jakub Jakubowski. - I to może być dla burmistrza Rębka niedobre, bo mieszkańcy dowiedzą się, że nasza sytuacja budżetowa nie jest taka zła jak wszystkim opowiada. Drugi ważny aspekt budżetu obywatelskiego to otwarcie burmistrza i władzy na ludzi. Wspólna praca nad budżetem, spotkania, konsultacje, pomoc ludziom w realizacji ich pomysłu to zbliża ludzi, zjednuje sympatię. To bardzo ważne w takiej małej społeczności jak nasza. No ale trzeba to widzieć i uznać za potrzebne. Moim zdaniem te rzeczy są nam bardzo potrzebne bo za bardzo jesteśmy podzieleni - zakończył.
|





Komentarze
Do akotyla - propozycja by wybierać wydolnych intelektualnie, jest całkowicie słuszna , tylko jak wyeliminować z kandydowania miernoty?