W grudniu zmarł dr Jan Trokowicz: regionalista, społecznik, autor publikacji o charakterze wspomnieniowym, nauczyciel akademicki, gorący patriota. Przede wszystkim zaś – życzliwy człowiek. Takim go zapamiętałam.
Poznaliśmy się latem 2009 roku, podczas gromadzenia materiałów do mojej książki o miejscach pamięci. Podczas kolejnych spotkań Jan Trokowicz chętnie dzielił się wiedzą: wyjaśniał zawiłości lokalnej historii, odpowiadał na pytania dotyczące Radzynia i gminy Kąkolewnica (w szczególności rodzinnej Żakowoli), rysował mapy, na których oznaczał ważne, zapomniane miejsca i powiadał o swoich staraniach o ich upamiętnienie.
Któregoś razu autor "Losów ziemi kąkolewnickiej" (1995) podsunął mi maszynopis okupacyjnych wspomnień, które – własnym sumptem powielone i oprawione – rozprowadzał wśród najbliższej rodziny i przyjaciół. Wtedy dowiedziałam się o jego konspiracyjnej przeszłości. Dzięki zaangażowaniu Radzyńskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych udało się nam doprowadzić do wydania książki "Koledzy z konspiracji. Powstańcze Oddziały Specjalne Jerzyki 1942-1944" (2010). Pozycja cieszyła się dużym zainteresowaniem czytelników i była nawet wznawiana.
Choć z czasem coraz rzadziej się widywaliśmy, wiem, że drTrokowicz utrzymywał życzliwe kontakty z Miejską Biblioteką Publiczną w Radzyniu, przekazywał cenne pamiątki do zbiorów tej, i nie tylko tej, instytucji. Tęsknił za Podlasiem: na ile zdrowie pozwalało przyjeżdżał wraz z żoną z odległego Gdańska, gdzie mieszkał na stałe. W kwietniu tego roku skończył 90 lat.
Niech odpoczywa w pokoju!
| « poprzednia | następna » |
|---|


























