
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny
Ksiądz Witold Kobyliński odszedł do Domu Ojca |
| Mariusz Szczygieł | |||
| wtorek, 23 września 2014 20:03 | |||
Uroczystości pogrzebowe śp. Księdza Prałata Kobylińskiego odbędą się w piątek, 26 września w rodzinnej parafii pw. Świętej Trójcy w Rozbitym Kamieniu w diecezji drohiczyńskiej. Jak czytamy na stronie Diecezji Siedleckiej - Od godziny 10.00 w świątyni będzie wystawione ciało zmarłego. Msza św. pogrzebowa, pod przewodnictwem biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy, rozpocznie się o godzinie 11.00. Następnie ciało zostanie złożone na miejscowym cmentarzu. Ksiądz Witold Kobyliński był proboszczem parafii Trójcy Świętej w Radzyniu Podlaskim i dziekanem dekanatu radzyńskiego w latach 1972-89, inspiratorem budowy i pierwszym budowniczym kościoła pw. MBNP (1985-1988) w Radzyniu Podlaskim. W 1989 r. przeszedł na emeryturę. Ostatni raz gościliśmy go w Radzyniu 11 maja 2014 roku, kiedy przyjechał do parafii św. Trójcy na promocję swoich kazań, wydanych w wersji książkowej przez stowarzyszenie RaSIL. Jak wspominam Prałata? Jako charyzmatycznego, bardzo silnego i światłego człowieka. Nie pamiętam Go, kiedy był jeszcze proboszczem w radzyńskiej parafii, ale spotkanie z Nim w maju zrobiło na mnie bardzo wielkie wrażenie. Zapamiętam Go uśmiechniętego, pełnego pogody ducha i dobrego słowa dla każdego człowieka, ale również grzmiącego, gdy coś się dzieje nie tak. Nie bał się. Mówił wprost jak jest. Mądry, dobry Ojciec odszedł dziś do Domu Pana... Odmówcie dzisiaj zdrowaśkę w Jego intencji. Poniżej, niepublikowane u nas nigdy wcześniej zdjęcia z majowego - ostatniego w Radzyniu Podlaskim - spotkania z księdzem Witoldem Kobylińskim.
|






Komentarze