
Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Pucharowy sen |
| Adam Kułak | |||
| czwartek, 17 czerwca 2021 06:00 | |||
Orlęta w finałowym meczu pucharu LZPN nie kalkulowały, rzuciły piątkę Chełmiance i czekają na rywala z wyższej półki. Chełmianka, trzeba obiektywnie przyznać, przez większość meczu była w posiadaniu piłki, poległa po zabójczych kontratakach radzyńskiego zespołu. Na pierwszego gola kibice czekali 38 minut, kiedy to Patryk Szymala atomowym strzałem zamknął dośrodkowanie z rzutu rożnego Kacpra Wiatraka. Piłkarze z Chełma ostro zaatakowali, ale radzyńska defensywa i Patryk Rojek nie popełnili żadnego błędu. Początek drugiej połowy wyglądał podobnie do pierwszej odsłony meczu. Zawodnicy gości atakowali, a Orlęta strzelały gole. W 54 minucie rzut karny zamienił na bramkę Arkadiusz Maj, osiem minut później po indywidualnej akcji Maj podwyższył na 3: 0. Do tego w 78 minucie bramkę dołożył Maciej Filipowicz, a dwie minuty później Adrian Nowosadko piątym trafieniem ustalił wynik spotkania. Można pokusić się o stwierdzenie Orlęta – Orlęta B 5: 0. Dlaczego taka opinia? Dlatego, że w zespole chełmskim wystąpiło siedmiu zawodników grających w poprzednich latach w radzyńskiej drużynie. Gratulacje za wynik i taktykę na boisku należą się całej drużynie oraz trenerowi. Adam Kułak
|





Komentarze