Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Tworzysz teorie spiskowe, doszukujesz się jakiejś analogii do własnych przemyśleń. Również mogłem za...
- eSPe
Pucharowy sen |
| Adam Kułak | |||
| czwartek, 17 czerwca 2021 06:00 | |||
Orlęta w finałowym meczu pucharu LZPN nie kalkulowały, rzuciły piątkę Chełmiance i czekają na rywala z wyższej półki. Chełmianka, trzeba obiektywnie przyznać, przez większość meczu była w posiadaniu piłki, poległa po zabójczych kontratakach radzyńskiego zespołu. Na pierwszego gola kibice czekali 38 minut, kiedy to Patryk Szymala atomowym strzałem zamknął dośrodkowanie z rzutu rożnego Kacpra Wiatraka. Piłkarze z Chełma ostro zaatakowali, ale radzyńska defensywa i Patryk Rojek nie popełnili żadnego błędu. Początek drugiej połowy wyglądał podobnie do pierwszej odsłony meczu. Zawodnicy gości atakowali, a Orlęta strzelały gole. W 54 minucie rzut karny zamienił na bramkę Arkadiusz Maj, osiem minut później po indywidualnej akcji Maj podwyższył na 3: 0. Do tego w 78 minucie bramkę dołożył Maciej Filipowicz, a dwie minuty później Adrian Nowosadko piątym trafieniem ustalił wynik spotkania. Można pokusić się o stwierdzenie Orlęta – Orlęta B 5: 0. Dlaczego taka opinia? Dlatego, że w zespole chełmskim wystąpiło siedmiu zawodników grających w poprzednich latach w radzyńskiej drużynie. Gratulacje za wynik i taktykę na boisku należą się całej drużynie oraz trenerowi. Adam Kułak
|




Komentarze