
Komentarze
- Burmistrz Radzynia z wotum zaufania i absolutorium...
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Czyli - z jednej strony prawda, bo faktycznie mniejsza wypłata, ale ... Rzetelność wymaga, by napisa...
- zimny - Mamy milion siedemset na Zbulitowską!
No tak , warszawska nie zrobiona , Chomiczewskiegi nie skończone a on już się zabiera za Zbulitowską...
- olka.123 - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Grafika i cały artykuł to jedna wielka MANIPULACJA. Różnica wynika tylko i wyłącznie z wysługi lat. ...
- P.K. - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Burmistrz zarabiałby tyle samo co poprzednik, gdyby mu się należał dodatek za wieloletnią pracę. "Na...
- almas
Światowy sukces wychowanka MULKS TECHNIK–ORION |
| Michał Maliszewski | |||
| czwartek, 02 czerwca 2016 07:00 | |||
W mistrzostwach wystartowało 37 reprezentacji krajowych. Do zawodów głównych awansowały 32 zespoły podzielone na 8 grup. Nasza reprezentacja znalazła sie w grupie G, którą zdecydowanie wygrała tracąc tylko jednego seta. W 1/16 finału pokonaliśmy zespół z Brazylii. Pierwsza porażka na turnieju nadeszła dopiero w ćwierćfinale. Polacy ulegli drużynie z Wenezueli i ostateczne zostali sklasyfikowani na 5 miejscu w świecie w kategorii wiekowej do lat 21, mimo że obaj mają dopiero po 19 i 18 lat. Wielkie gratulacje, oraz serdeczne życzenia kolejnych sukcesów na arenie międzynarodowej dla obydwu chłopaków. W miejscu tym należy nadmienić że dzięki Mateuszowi o Radzyniu i klubie MULKS TECHNIK-ORION usłyszał cały siatkarski świat. Oficjalna informacja o przynależności klubowej znajduje się na stronach internetowych FIVB w profilu zawodnika.
|



Mateusz Paszkowski - radzyniak, wychowanek MULKS TECHNIK – ORION Radzyń Podlaski - reprezentujący nasz kraj, w parze z Mateuszem Łysikowskim zajął piąte miejsce na rozgrywanych w maju w Lucernie Mistrzostwach Świata do lat 21 w siatkówce plażowej.
