Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 13 lutego 2026 imieniny: Grzegorza, Katarzyny

Już niedługo

Nigdzie się nie wybieraj... Siedź spokojnie w domu i oglądaj telewizję, albo czytaj książki :)
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Reklama

To żeśmy sobie potypowali...

Zbigniew Smółko   
poniedziałek, 11 lipca 2016 16:19

Jakub JakubowskiNo to nam Francuzi sprawili niespodziankę.

Przed meczem większość ekspertów koncentrowała się na słabości Portugalii, a tu okazało się, że gospodarze też nie lepsi. Ale kto mógł przewidzieć, że Deschamps postanowi cały mecz grać po prostu w dziesięciu, bo przecież Pogba to się chyba nie liczył? Że Poyet, znakomity w pierwszych meczach, wykona sztuczkę a'la Bartek Kapustka: „E tam, grać nie umiem, ale chociaż przylutuję Ronaldo!”. Że dramat Cristiano zamieni chaotycznych Portugalczyków w świetnie wyregulowane cyborgi? Cuda, cuda ogłaszają...

W czasie dogrywki byłem w panice. Spośród naszych typerów karne przewidzieli tylko Adam Świć i Kasia Grudzień. Gdyby karne wygrała Francja, o tym, kto jest prawdziwym ekspertem Adam opowiadałby conajmniej do Pasterki. Gdyby jedenastki wygrali goście i baba nas wszystkich załatwiła też byśmy musieli swoje wysłuchać. Na szczęście Eder nie miał pomysłu ani kolegów w okolicy więc sobie kopnął i został bohaterem narodowym.

160711 malinaOstatecznie zwycięstwo Portugalii obstawiali Michał Maliszewski oraz Jakub Jakubowski. Wprawdzie bystrzacha strzelał z dwururki („Wygra Francja, bo Francja wygrywa u siebie. Ile będzie? 1:0. A może Portugalia 1:0? I będziemy opowiadać, że przegraliśmy tylko z mistrzem i to dopiero w karnych...? Sam nie wiem - w przeciwieństwie do bardzo wielu Polaków nie znam się na piłce.”) ale nie ma co się czepiać: zawodowcy nie mieli wątpliwości, że Portugalia zbierze oklep...

No i jeszcze jeden wątek. Płaczący Ronaldo. Co rusz – także u nas – czytałem proroctwa, że będzie płakał. Życie pisze absolutnie wariackie scenariusze, za którymi nasza wyobraźnia z trudem nadążą. Płakał i to kilka razy. Najpierw, kiedy poczuł, że go boli. Potem, kiedy wiedział, że z bólem przegrał. I na koniec jeszcze raz, ze szczęścia. Napisał historię...

Ech, Portugalczyku jak nóż bezlitosny...

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.

noimage
Dom w Radzyniu Podlaskim
niedziela, 01 lutego 2026
noimage
Kierowca busa kat.B
niedziela, 01 lutego 2026
Kuchenka mikrofalowa
Kuchenka mikrofalowa
poniedziałek, 09 lutego 2026