
Typer
Komentarze
- Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Czyli - z jednej strony prawda, bo faktycznie mniejsza wypłata, ale ... Rzetelność wymaga, by napisa...
- zimny - Mamy milion siedemset na Zbulitowską!
No tak , warszawska nie zrobiona , Chomiczewskiegi nie skończone a on już się zabiera za Zbulitowską...
- olka.123 - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Grafika i cały artykuł to jedna wielka MANIPULACJA. Różnica wynika tylko i wyłącznie z wysługi lat. ...
- P.K. - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Burmistrz zarabiałby tyle samo co poprzednik, gdyby mu się należał dodatek za wieloletnią pracę. "Na...
- almas - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Fajnie by bylo zeby byly jakies efekty pracy burmistrza a nie nagrywanie tiktokow
- radzyniak26
Z dziennika Malkontenta, odc. 12 |
| Sebastian Markiewicz | |||
| środa, 23 czerwca 2021 16:00 | |||
Co prawda typowałem, że wygra Szkocja, ale cóż. Trafiłem wyniki do przerwy, co pozwoliło mi znów parę oczek w klasyfikacji podskoczyć. O meczach pisał nie będę, bo mecz Anglików raczej bez historii, a Chorwatów nie oglądałem. No, ale dziś kolejny mecz o wszystko. Czy będą „Dziady”, cz. III? Czy jednak miła niespodzianka? Statystyki i historia nie kłamią. Po raz ostatni wygraliśmy ze Szwecją w roku 1991, gdy większości dzisiejszych reprezentantów nie było na świecie, a Lewandowski na chleb mówił „bep”. Bramki w tamtym meczu, pod wodzą Pająka Chwata Andrzeja Strejlaua strzelali debiutanci w kadrze – Wojciech Kowalczyk i Mirosław Trzeciak. Ten Trzeciak, który pozbył się Lewandowskiego z Legii, motywując to tym, że „przecież mamy Arruabarenę”, z czego ten ostatni słynie do dziś i w Polsce, i w Hiszpanii. Po tamtym zwycięstwie – sześć razy w dupę, jeden remis. Na wielkich turniejach pokonaliśmy Szwedów tylko raz, w roku 1974, kiedy nawet mnie jeszcze na świecie nie było. Ale bronił wtedy pan Jan, który na pewno coś nam dzisiaj przed meczem o tamtym meczu opowie. Obronił wtedy rzut karny, ale dlaczego grał z numerem 2, tego do dzisiaj nie wiem. Mam nadzieję, że nie wyjdziemy ze standardową taktyką „ja z synowcem Lewandowskim na przedzie, a potem jakoś pójdzie”, tylko z jakąś przemyślaną wizją taktyczną, i że wizja ta będzie wyraźniej widoczna, niż tatuaże na Raheemie Sterlingu. W meczu Hiszpania – Słowacja powinien być pogrom. No, ale z Polską też miał być pogrom… Kto wie, co się tam wydarzy, ta Hiszpania naprawdę jest słabiutka. W grupie śmierci chyba nie będzie niespodzianek. Węgrzy limit szczęścia wykorzystali, Portugalczycy na Francję chyba za ciency. Tak mi się wydaje. Typy zatem takie: w „naszej” grupie postawię przekornie. Po raz pierwszy od dłuższego czasu postawię na zwycięstwo Polski 1:0 (0:0). Słowacja-Hiszpania 0:0 W grupie z poważniejszymi drużynami już zachowawczo: Niemcy-Węgry 2:0 (1:0), Portugalia-Francja 2:4 (0:1)
Sebastian Markiewicz
|


Komentarze