Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 4 sierpnia 2020 imieniny: Dominika, Jan, Protazy

Reklama

Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

Jak żydowski chłopiec obrazy do kościoła namalował

Mariusz Szczygieł   
czwartek, 14 maja 2020 17:58

Józef Buchbinder / Wikipedia111 lat temu, 14 maja 1909 roku zmarł w Warszawie Józef Buchbinder.

Nie wspominam w zasadzie takich rocznic, ale postać Józefa Buchbindera jest wyjątkowa, bo na jego pracę przyglądam się już 41 lat. W niedziele, w kościele pw. Świętej Trójcy - to właśnie Buchbinder namalował obrazy, przed którym klękały tysiące mieszkańców naszego miasteczka i jeszcze tysiące będą.

Kim był ów malarz? Z łatwością znajdziecie jego życiorys w internecie, ale barwnie opowiada o nim Zbigniew Smółko w swojej książce z 2010 roku - w "Axis Mundi".

Osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte lata XIX wieku były dla Radzynia złotym wiekiem - czytam w Axis Mundi. I wtedy właśnie przyszło żyć w naszym miasteczku Buchbinderowi.

- Była to postać niezwykła, w ciekawych swoich losach dobrze wpisująca się w barwny klimat duchowy ówczesnego Podlasia. Sam wzrostu co najwyżej niewielkiego (niektóre płótna sygnował po prostu "Mały"), z pochodzenia Izraelita, z wyboru duszy wybitny Polak, pozostawił na świątyni niezatarte piętno. Miejscem jego urodzenia był najprawdopodobniej sam Radzyń, chociaż pretensje do bycia jego ojczyzną zgłaszały też Mordy k. Siedlec. Pochodził z porządnej, żydowskiej rodziny, w której ojciej Rejel parał się rysunkiem, brat Szymon, również malarz, zasłynął zaś nawet szerzej niż Józef. Mimo, że rodzice regularnie uczęszczali do synagogi, młodszy z braci jako dorosły przyjął chrzest. Otrzymawszy wsparcie od rodziny Zembrzuskich i księdza Wincentego Augustynowicza pobiera nauki w Niemczech. Z tego okresu datuje się też jego znajomość z Matejką. Po powrocie do kraju w 1870 r. ogłasza swoją maksymę życiową: "Kształciłem się za polskie pieniądze, więc mam obowiązek pracą oddać krajowi to, co we mnie włożył". Szybko zdobył dużą popularność jako malarz kościelny, co jednak przypłacił zaszufladkowaniem w opiniach krytyków. Spośród radzyńskich dzieł największe wrażenie robi obraz "Trója Święta" w ołtarzu głównym: nie może być wątpliwości, że postać Boga Ojca jest ukłonem w stronę dawnych współwyznawców: dokładnie tak sobie zawsze wyobrażałem sędziwych mełamedów z opowieści Icchaka Pereca, Jirzego Langera czy Martina Bubera. Uwagę przykuwa też wizerunek św. Izydora Oracza, odzianego na płótnie Buchbindera w strój właściwy dla ówczesnych podlaskich włościan. Ciekawostką jest, że wnukiem malarza był Wojciech Wasiutyński, w okresie międzywojennym jeden z najbardziej energicznych endeków! - opisuje malarza Smółko.

Buchbinder spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Trójca Święta

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.