Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 2 czerwca 2020 imieniny: Marianny, Erazma

Już niedługo

Nigdzie się nie wybieraj... Siedź spokojnie w domu i oglądaj telewizję, albo czytaj książki :)
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Reklama

Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

Pracodawcy, dajcie nam szansę...

Monika Zabielska   
czwartek, 14 lipca 2011 09:40

Pracodawcy, dajcie nam szansę...Postanowiłam zwrócić uwagę naszych młodych czytelników na temat pracy w Radzyniu Podlaskim. Z autopsji wiem, że nasz rynek pracy nie jest zbyt przyjazny dla młodzieży. Tylko większe miasta mają dużo ofert dla studentów. Niestety, rzeczywistość nie rozpieszcza i młodzi ludzie są często wykorzystywani przez właścicieli firm.

Wróćmy jednak do naszego Radzynia. Przejrzałam oferty pracy na stronach internetowych z naszego powiatu. Jest ich dosłownie garstka. Najczęściej pojawiają się ogłoszenia typu: przedstawiciela handlowego z doświadczeniem bądź bez. Natomiast pozostałe oferty dotyczą konkretnych zawodów popartych choćby minimalnym doświadczeniem we wskazanych fachu. I właśnie tu – my, młodzi, zdolni i kreatywni ludzie mamy problem, gdyż tylko niewielki procent pracodawców daje nam możliwość zdobycia jakiegokolwiek doświadczenia. W takich sytuacjach nasze „ubogie” CV jest odrzucane, a nasi koledzy i koleżanki opuszczają Radzyń i wyjeżdżają do większych miast bądź za granice naszego kraju. Myślę, że pracodawcy zapominają o tym, iż młody człowiek szybko się uczy i jest wydajny. Co roku sytuacja się powtarza, kiedy maturzyści kończą naukę w szkołach średnich i nie widząc perspektyw w naszym mieście opuszczają domy. Uważam, że jest coraz gorzej szczególnie nam, młodym osobom, które zdecydowały się jednak zostać tutaj.

Podcinane są nam skrzydła na każdym kroku. Jak możemy się realizować zawodowo, skoro bezrobocie rośnie? Jak założyć rodzinę i przetrwać? Jest ciężko i nie wynika to tylko z mojego osobistego punktu widzenia, lecz coraz częściej znajomi potwierdzają moje zdanie, nawet Ci, którzy studiują i mieszkają w innych miastach. W tym roku nawet takie jednostki jak Urzędy Pracy mają zmniejszone nakłady finansowe na staże, czy inne pomoce dla bezrobotnych. Nasze społeczeństwo określa się jako starzejące i coraz mniej rodzi się dzieci. Myślę, że podstawowym problemem jest podłoże finansowe i obecny rynek pracy. Nawet jeśli znajdzie się praca to zarobki nie są satysfakcjonujące względem wydatków, by utrzymać rodzinę.

Dlatego w imieniu wszystkich młodych osób, którzy poszukują pracy, apeluję do potencjalnych pracodawców: DAJCIE NAM SZANSĘ NA ZATRUDNIENIE, BY SIĘ WYKAZAĆ I ZDOBYĆ DOŚWIADCZENIE.

 

Komentarze  

 
#21 dygresjeChłop 2011-07-15 10:31
caly ten system i ustrój jest chory, daleko posuniety socjalizm, biuro i mediokracja... Niestety Unia jest jeszcze gorsza i im dalej w nia brniemy tym z czasem bedzie tylko gorzej. niestety nie ma w tej chwili w Polsce sily politycznej ktora moglaby to zmienic, pozostaje nam wybor mniejszego zla.
powtorze link, bo PUP sie swietnie spisal:

iledzisiaj.pl/.../...
 
 
#22 Chłopiepolanddanny 2011-07-15 21:29
Sama prawda przez Ciebie przemawia. Dodam, ze już jesteśmy płatnikiem netto UE co oznacza, ze dopłacamy do tego interesu. Chlupie dam Ci nadzieję- jak Polska zbankrutuje, wtedy wyjdą z cienia partie prawicowe takie jak KNP, wtedy ludzie się ockną, jak to Ziemkiewicz powiedział: jak już nie będzie co na grilla położyć.
 
 
#23 Do chłopaGeorge 2011-07-16 09:48
Nie zarzucaj mi politycznych wypocin ,bo z żadną partia nie jestem związany.Oceniam tą sytuacje ludzi młodych jak ona wygląda w sposób realny - z naszego radzyńskiego podwórka - a nie wirtualnie.Jak by tak było cudownie jak piszesz to nasze dzieci nie tułały by się za granicą ,lub wyjeżdżały do dużych miast,aby ją znaleźć.To co robi Powiatowy Urząd Pracy to nie jest,żadna łaska.Po to ten urząd powstał,żeby problem bezrobocia był rozwiązywany.To nie jest praca charytatywna.Zatrudnieni w tym biurze pracownicy otrzymują ,za to pobory.I jeszcze jedno,jeżeli to co napisałem nie pokrywa się z rzeczywistością to udowodnij mi,że tak nie jest.
 
 
#24 do Chłopazjp 2011-07-16 11:43
Gdzie Ty widzisz polityczne "wypociny" Georga? Napisał bardzo trafna ocenę rzeczywistości. Wybory się zbliżają i festiwal obietnic już się zaczyna. Problem w tym, że szanowni kandydaci na zbawców narodu żadnych konkretów nie przedstawiają i nie przedstawią.
A co do PUP to ich za przeproszenie "psi" obowiązek takie programy przygotowywać i wdrażać bo za to biorą pieniądze!
 
 
#25 Radzyński rynek...możliwościMariusz 2011-07-16 12:29
Często można odnieść wrażenie, że tkwimy od lat w jakimś zaklętym błędnym kole i ni jak z tego wybrnąć. Jak zauważył jeden z dystkutantów przydałby się jakiś "cud"-pytanie jaki? Pomysł na własny biznes ok., pod warunkiem, że odnosi się sukces. Jak się również okazuje realizowanie jakieś ścieżki kariery w Radzyniu to czysty abstrakt a i jedynie teoretyczne pojęcie, które można pozostawić na kartach książek z zakresu zarządzania personelem czy HR. Normalnie to pewnie długo się nie da czyli o Twoim sukcesie decudują Twoję zdolności i talenty i to co wymyślisz. Realia jakie są? Widzimy. Nie ma się czemu dziwić, że mamy postępujące zniechęcenie ludzi a już tytanicznej pracy wymaga przekonania nas samych do budowania miasta przyjaznego dla nas. Bo niby kto ma za nas je zmieniać na tzw. lepsze. Jestem zdania, że najpierw trzeba dać coś z siebie a później cieszyć się wypracowaną pozycją czy miejscem w swoim mieście. Jestem za tym, by wylać nieco potu ale za jakiś czas chce mieć poczucie, że dzięki temu znalazłem swoje miejsce w Radzyniu. Cóż, jeśli ta droga jednak prowadzi do wypalenia i frustracji trzeba mocno racjonalizwać własne angażowanie się. Nie wspomnę już o wszystkich pasjonatach, którzy próbują jeszcze wpompować trochę energii w swoje miasto. To bardzo cenny kapitał ludzkiej energii tylko na jak długo go wystarczy?
 
 
#26 szansakrzysztof988 2011-07-16 22:50
Nie tylko wam jest trudno (bezrobotnym)czy zastanawiał się ktoś, czemu handel w Radzyniu jest taki słaby. Sklepy otwieraja się i zamykają po kilku miesiącach. Powód - brak zbytu(klienta). Od strony klienta wyglada to tak, że nic w tych sklepach nie mozna kupić, ( ostatnio szukałem kamery ) odwiedziłem kilka naszych sklepów i porażka, albo nie ma, albo jest jeden model. ok wrómy do tematu wystarczy ograniczyć środowy rynek ( niestety to nie możliwe) ilu radzyniaków na nim handluje, a ilu przyjezdnych spoza powiatu. W każdą środę widzimy "procesję" na rynek i kasa wydana na zakupy wyjeżdża z Radzynia razem ze sprzedajacymi, a może gdyby wydać tą kasę w naszych sklepach to i towar byłby częściej wymieniany w sklepie i nowe miesca pracy - większy ruch- więcej osób do obsługi. Może się mylę ale każdy sposób na rozwój naszego miasta jest dobry. Niestety "rynek" zarzyna nasz handel, który i tak ledwo zipie. Jeszcze jedno znaleźć dobrego pracownika to naprawdę sztuka. Wiele młodych osób stara sie do momentu przyjęcia do pracy, a potem to szef sie czepia!!! Niestety wiem coś o tym.
 
 
#27 do krzysztofa988zjp 2011-07-17 08:46
Odnoszę wrażenie, że piszesz z punktu widzenia właściciela sklepu w naszym grodzie. Moim zdaniem problem handlu radzyńskiego leży nie w "istnieniu" rynku, a w ilości i zasobności kieszeni klientów. Rynek z całym szacunkiem ale "ściąga" przede wszystkim klientów dla których podstawowym kryterium zakupów jest cena. Towar, którym się tam handluje to jednak najniższa półka. Rozumiem, że konkurencji nikt nie lubi ale pobrzmiewający w Twojej wypowiedzi żal, że na rynku handlują ludzie z po za powiatu jest nie do przyjęcia. Za chwile możesz usłyszeć-"czemu u nas pracują ludzie z Radzynia jak my też mamy bezrobocie". Czy nie lepiej (jak jesteś handlowcem) otworzyć sklep w innym mieście i nie narzekać, że do nas przyjeżdżają handlować "obcy". Takie pomysły do niczego dobrego nie prowadzą. Przykład to choćby odradzający się Ruch Autonomii Śląska!
Problem zawsze leży w możliwościach finansowych i strukturze demograficznej społeczeństwa. Radzyńskie społeczeństwo starzeje się bo młodzież nie ma gdzie pracować. Wieś się wyludnia. To przecież młodzi ludzie kupują najwięcej. Jak zechcemy kupić zwykłe warzywa w sklepie typu marchew, cebula-to kraj pochodzenia Francja, Grecja czy Chiny. My natomiast próbujemy uprawiać paprykę w foliach, której uprawa kończy się czasem tak jak pod Radomiem. Za chwile pewnie zaproponują naszym rolnikom uprawę bananów i cytryn. Ciekawe jak długo jeszcze "pociągniemy" tak gospodarując. To wszystko przekłada się na zasobność naszych obywateli.
 
 
#28 do GeorgeChłop 2011-07-19 11:47
Piszesz "mlody nie pasuje do ukladu panujacego w danej firmie".Pracodawca, wlasciciel firmty sam moze decydowac kogo chce zatrudnic w danej firmie, nie rozumiem co Cie w tym obuża? Ze woli kogos starszego, doswiadczonego na to konkretnie stanowisko niz dzieciaka w wieku dwudziestu kilku lat?
Klasy sredniej w Polsce nigdy nie bylo i pewnie jeszcze dlugo nie bedzie, a rozwarstwienie, tu Cie zmartwie jest mniejsze niz bylo. Zarzucasz wine na wladze ze mlodzi nie maja pracy, ale czy wina nie lezy tez po stronie tych mlodych i ich rodzicow? Ja wlasnie jestem osoba mloda, kiedy konczylem podstawowke kazdy chcial isc do Lyceum, technikum czy zawodowka to byl wstyd, pozniej w Lyceum kazdy koniecznie szedl na studia, ambicją rodzicow bylo to by ich pociechy skonczyly jakiekolwiek studia, jesli nie dostaly sie na bezplatna uczelnie to placili duze pieniadze by pociechy skonczyly "cokolwiek" wiec konczyly politologie, stosunki miedzynarodowe na prywatnych uczelniach, nic nie robiac w czasie studiow, czyli nie zdobywajac dodatkowych kwalifikacji, ktore dalyby im lepszy start w rzeczywistosc po studiach. A teraz jest lament ze panstwo nie zapewnia im miejsc pracy "odpowiadajacych ich kwalifikacjom". To pracownicy musza sie dostosowac do tego co oferuje rynek, w tzw "krajach dobrobytu" niczym niezwyklym jest wielkorotne przekwalifikowywanie sie pracownikow, dzialalnosc gospodarcza, natomiast tacy jak George uczac pozycji roszczeniowej wychowujesz pokolenie inwalidow spolecznych
 
 
#29 do George IIChłop 2011-07-19 11:56
A dlaczego nazwalem Twoj komentarz "politycznymi wypocinami" dlatego, ze wg mnie nie dotyka istoty problemu tylko usprawiedliwienia szuka w najprostszy mozliwy sposob-zwalic wine na polityke i politykow, dopiescic elektorat, wkoncu nic zlego nie zrobil ( czy aby napewno?) winni sa tylko politycy. Obiecywali i beda obiecywac, czy myslisz ze ludzie sa glupimi lemingami, ze wierza w kazde ich slowo? Zaden polityk nie znajdzie zlotego srodka na zadowolenie kazdego obywatela, trzeba zakasac rekawy i pracowac, nie ma dla nas miejsca pracy, stworzmy je sobie, nie ma na to popytu, trudno, trzeba wyjechac, do wiekszego miasta czy chociazby za granice. Dosyc pozycji roszczeniowej ze to Panstwo czy samorzad ma podac nam wszystko na tacy. Wyjdzmy wkoncu z tego socjalizmu, mowisz ze zmiana ustroju nie przyniosla zmiany, to wlasnie przez takich ludzi jak Ty, przyzwyczajonych, ze Panstwo im wszystko zapewni, a jak nie zapewnia to jest zle i politycy sa zli. Wstancie z kolan drodzy rodacy i liczcie na siebie a nie wylewacie lamenty na stronie internetowej!
 
 
#30 Do chłopaGeorge 2011-07-19 23:01
Starasz się zrobić ze mnie człowieka,który nic nie rozumie co się dzieje na rynku pracy.Kogo zatrudnia pracodawca i jak to robi to jest jego wybór i jego kalkulacja-co mu się bardziej opłaci.Faktem natomiast jest to,że państwo daje mu takie możliwości w postaci prawa,które tworzy i które aktualnie obowiązuje.Klasy średniej w Polsce nie było,bo trudno,żeby komuna na to zezwoliła.Ale klasa średnia w nowym ustroju powinna powstać-bo ona stanowi i ma ogromny wpływ na zamożność społeczeństwa.Czy jest obecnie rozwarstwienie społeczne,czy go nie ma- nie będę się spierał.W mojej ocenie jest -w twojej nie ma-niech każdy zostanie przy swoim typie.Zarzucasz ludziom młodym i ich rodzicom,że są również winni.Winą ich jest to,że przyszło im żyć w kraju w którym człowiek młody staje się ciężarem dla państwa i personą non grata w wielu zakładach i instytucjach,rodziców zaś winą jest to,że zaufali politykom i tworzącym tą nową rzeczywistość,że dali im na to przyzwolenie i pozwolili na to,aby ich dzieci po skończonej szkole zaczynali od pośredniaka.Nie poczuwam się do typu osoby roszczeniowej.Byłem,jestem i będę zawsze po stronie prawdy i zgodnie z tytułem artykułu po stronie słabszego-w tym przypadku osoby młodej-chcącej uczciwie pracować w tym kraju.Masz rację reklamom i politykom w całości nie wierzę-bo mają swój cel w tym co robią.Tym celem jest dobrze się sprzedać i zaistnieć medialnie.Czas i życie to później weryfikuje.Nie poczuwam się również do winy,oddałem Polsce najlepsze swoje lata.
 
 
#31 do GeorgeChłop 2011-07-20 02:26
Nie staram się zrobić z Ciebie kogokolwiek, tylko polemizuję z Twoją wypowiedzią, chociaż napewno w pewien sposób Cie też oceniam i generalizuję. Każdy ma inne spojrzenie na świat, państwo, rynek pracy, wynika to z doświadczeń życiowych, czasów w których się dorastało i wielu innych czynników, jesteśmy niewątpliwie z innego pokolenia, dlatego nasze spojrzenie na to wszystko trochę się różni, a może różni bardzo, ale jesteśmy po tej samej stronie barykady, że mamy inne zdanie i je jawnie i otwarcie wypowiadamy, polemizujemy to nie jest źle. Nie staram się Ciebie obrazić, nie znam Ciebie, oceniam Twoja wypowiedź, Twoje myslenie, nie Ciebie jako osobę, każdy czlowiek zasługuje bowiem na szacunek. Ktoś mądry powiedział że trzeba być twardym w stosunku do problemów a miekkim w stosunku do ludzi, jesli poczułeś się urażony-wybacz, ale tonu swych wypowiedzi nie zmienię bo o pewnych sprtawach trzeba mówić otwarcie i czasem twardo. Dobranoc
 
 
#32 cdChłop 2011-07-20 02:50
A teraz jeszcze na temat treści Twojej ostatniej wypowiedzi. Trudno mi rozszyfrować czego tak naprawde oczekujesz od Panstwa, w jakim ustroju czulbys sie najlepiej. Jasne fajnie by bylo gdybysmy mieli klase srednia, przez zawieruchy histroii jej nie mamy, a Europie mozna ją spotkać w krajach o silnej gospodarce typu Niemcy ( chociaz i tam od kilku lat jest raban, ze sie ona kurczy). My silnej gospodarki nie mamy i TU jest wina polityków, którzy nie zadbali o zachowanie jej, bo mimo calej zlej opinii jaką masz o komunizmie, to musisz przyznac ze w tamtych czasach pewne sektory gospodarki funkcjonowaly calkiem dobrze. Ale politycy wszelkiej masci po roku 90 skutecznie ja zniszczyli lub zle sprywatyzowali. Teraz nasza gospodarka opiera sie glownie na uslugach. Z pustego i Salomon nie naleje, bez produkcji-(...). Zeby miec silną gospiodarke produkcyjna trzeba produkowac konkurencyjne produkty na eksport, zeby to osiagnać potrzebujemy rozwijać własne technologie, skupic sie na kierunkach technicznych i scislych, odbudowac polską chemię, fizykę, matematykę. Są to wszystko naczynia połączone. Bedą technologie, bedzie produkcja, dystrybucja, marketing, sprzedarz, obsługa biur, informatyka...........itd Nie da sie z dnia na dzien pstryknąć palcem i sprawic ze wszelkie problemy ludzi mlodych miną... Potrzeban jest praca u podstaw i zdecydowanie wieksza i mądrzejsza inwestycja w naukę, ciezko to niestety znalezc jako punkt sztandarowy jakiejkolwiek z czolowych partii politycznych...:(
 
 
#33 Do chłopaGeorge 2011-07-20 09:42
Dane mi było żyć w trudnych i zarazem ciekawych czasach,więc nieporozumieniem by było z mojej strony,gdybym się miał obrażać na twarde słowa mojego oponenta.Może i dzieli nas bariera pokoleniowa,ale to niczego nie zmienia w naszej dyskusji.Jeżeli pytasz mnie w jakim ustroju czułbym się najlepiej- powiem ci tak.Za komuną nie tęsknię,zachodem się nie zachłystuje.Jestem za nowoczesnym państwem i postępem w każdej dziedzinie.Brakuje mi w tym wszystkim poszanowania podmiotu - jakim jest człowiek -zwłaszcza młody na dorobku życiowym.Gdy to naprawimy i każdy człowiek odzyska przekonanie ,że żyje i mieszka i pracuje u siebie i dla siebie i swoich dzieci,to wtedy ta dźwignia na ,której się obecnie kołyszemy - odzyska równowagę.Z niewolnika nie ma pracownika.Gdy się nie przywróci człowiekowi jego godności i nie umotywuje się w odpowiedni sposób-tak,aby praca dawała satysfakcje,zabezpieczenie materialne i zadowolenie z jej wykonywania,może nas dotknąć to co obecnie niszczy Grecję.Do kryzysu finansowego dołącza frustracja i niezadowolenie społeczne człowieka,który się czuje niepotrzebny i odrzucony przez wolny rynek.Można do tego samego celu dojść kilkoma drogami.Najważniejszy jest wyznaczony plan.Kraje zachodnie dochodziły do swego dobrobytu latami.My chcemy to robić na skróty i na koszt społeczeństwa.Mamy zdolnych pracowitych ludzi w naszym kraju - potrzeba nam tylko stwarzanych warunków dla rozwoju i mądrych rządów.Miło się z panem dyskutowało.Pozdrawiam.
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.