Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Masz rację, zabronić. Do kościoła też zabronić, bo cegła nawet w drewnianym może spaść na głowę. Czy...
- eSPe - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej tragedii. Spoczywaj w pokoju. Czy to wina tych, co wydali z...
- Mar Pol - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Selekcja naturalna. Trzeba było się nie pchać.
- panter
Gorące tematy.
W poszukiwaniu zaginionego Chrystusa |
| wtorek, 12 lipca 2011 10:06 | |||
Jakiś czas temu, a dokładniej 3 lipca w parku miejskim można było obejrzeć przepiękny spektakl Wiesława Myśliwskiego pt. "Drzewo". Choć pogoda nie rozpieszczała aktorów jak i przybyłych mieszkańców bo ciągle padało, to warto było trochę zmoknąć. Może niektórzy pomyślą, że byłem tam z przymusu bo taką mam pracę... otóż rozczaruję Was, byłem tam bo chciałem, a zdjęcia to tak przy okazji. Zastanawiacie się pewnie, po co ja do tego wracam. Było, minęło, po co gadać? Jednak nic nie dzieje się bez przyczyny. Jak pamiętają ci którzy byli, a reszta jak widziała na zdjęciach, aktorzy na zakończenie sztuki przekazali mieszkańcom pamiątkową drewnianą kapliczkę. Wiedziony tym wydarzeniem, postanowiłem podczas niedzielnego spaceru zajść do parku i zobaczyć jak się ma upominek. Jakie było moje zdziwienie, gdy w kapliczce nie zastałem najważniejszego jej elementu - figurki Chrystusa. Ewidentnie było widać, że została skradziona. Podstawę kapliczki wyrwano, a po figurce został tylko ślad. Miałem się rozpisywać i wywodzić nad tym incydentem, ale postanowiłem, że komentarz pozostawię Wam drodzy Internauci.
.
|





Komentarze
Nie sądzę, by drewnianą figurkę Jezusa wzięli sobie złomiarze, którzy bardzo lubią nowiutkie parapety naszego pałacu. Nie wydaje mi się też, żeby przygarnęli Go nasi "śpiący spod Lux-u"- mają więcej kultury niż niejeden młodzian, a i ich modlitwa Najwyższemu miła. I jedni, i drudzy wiedzą co to wiara i tradycja. Jestem zły. Na tych, co ośmielili się podnieść rękę na figurkę Chrystusa. Jak mamy budować nasz Radzyń, gdy nawet Jezus nie może czuć się bezpieczny na drzewie? Kilka metrów nad ziemią? Po co wam On? Gdzie jest teraz? W rowie? W śmietniku? Czy w rzece? Chamstwo... Naród wybrany, ciągle w sandałach i skarpetach na nogach...