Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Mamy milion siedemset na Zbulitowską!
No tak , warszawska nie zrobiona , Chomiczewskiegi nie skończone a on już się zabiera za Zbulitowską...
- olka.123 - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Grafika i cały artykuł to jedna wielka MANIPULACJA. Różnica wynika tylko i wyłącznie z wysługi lat. ...
- P.K. - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Burmistrz zarabiałby tyle samo co poprzednik, gdyby mu się należał dodatek za wieloletnią pracę. "Na...
- almas - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Fajnie by bylo zeby byly jakies efekty pracy burmistrza a nie nagrywanie tiktokow
- radzyniak26 - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
No to się specjalnie Pan Burmistrz nie wzbogacił. Nie ma powodu robić zadymę. Zadałem na kochającym ...
- akotyla
Kartofel przedwyborczy |
| Mariusz Szczygieł | |||
| piątek, 08 października 2010 11:18 | |||
Wiecie, mam dziwne uczucie, że będą bardzo zacięte w naszym miasteczku. Za chwilę Radzyń zrobi się bardzo kolorowy, ze słupów będą się do nas uśmiechać i ci znani, i ci mniej znani. Będą nas odwiedzać w domach, rozmawiać, przekonywać, a potem czekać na naszą decyzję. Z wybraniem burmistrza raczej problemów nie będzie- dwa (może trzy nazwiska) i wybór prosty, ale z radnymi... Ufff... Miasto, powiat... już wyobrażam sobie te płachty papieru. I znowu będzie- tego lubię, tego nie lubię... ten się do mnie uśmiecha, ten dzień dobry nie mówi... obiecał chodnik i proszę- jest, stanął w naszej obronie- dam mu swój głos. Tego, tego i tego w ogóle nie znam! Kto to? Mamy jeszcze ponad miesiąc na to, by poznać naszych kandydatów na rajców, by dobrze się im przyjrzeć, przemyśleć swoją decyzję i tak zagłosować, by później nie żałować... Wiecie, przypomina mi to wszystko trochę paczkę chipsów. Jeść się chce, do domu daleko, trzeba więc coś schrupać. Wystarczy wejść do sklepu i wybrać coś dla siebie. No i tutaj zaczyna się problem, bo albo wiemy już co chcemy zjeść, albo będziemy się zastanawiać. Koperkowe, paprykowe, z solą... Jedne bardziej pikantne, inne delikatne. Opakowania wabią oko kolorem, slogany reklamowe opowiadają całe historie, rozbudzając naszą wyobraźnię. Jedne potrafią zmienić nudne nauczycielki w ponętne tancerki- tylko chrupać... Inne przenoszą nas na tradycyjną, polską wieś, gdzie uradowana (!) rodzina po całodziennych wykopkach wita swojego gościa paczką wiejskich ziemniaczków. Tradycyjny, polski, wiejski obiadek... smak zwykłej i prostej wsi. No dobra. Wszystko jedno, które wybierzemy, to i tak w końcu te same kartofle przecież. Wystarczy odwrócić opakowanie i przeczytać skład. Zawsze znajdziemy tu ziemniaki. A różnice? Ot substancje wzmacniające smak i zapach, preparaty aromatyzujące, konserwanty i inne dodatki. Zawsze dostajemy więc to samo i tak naprawdę wybór mamy niewielki... Czy cieszyć się z tego, czy nie? Nie wiem... Na pewno jednak trzeba coś wybrać. Smacznego :)
|



Już niedługo wybory...


Komentarze