Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Zimowe utrzymanie miasta kosztowało już 600 tysięc...
Chodniki ul Warszawska od Lidla do "sygnalizacji" Czy to nie jest Miast Tragedia na chodniku (ślisko...
- 1410 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Tworzysz teorie spiskowe, doszukujesz się jakiejś analogii do własnych przemyśleń. Również mogłem za...
- eSPe - Zapraszamy na koncert pamięci Zbyszka Wojtasia
Cześć jego pamięci! RIP !
- kinga75
Co to się stanęło? |
| Mariusz Szczygieł | |||
| wtorek, 24 maja 2022 06:00 | |||
Tak złowrogo nawet. Ogolili te biedne drzewa z wszelkiej zieleni, tylko kikuty zostały. No i wrzawa się zrobiła w mieście. A dlatego, że na zieleni się nie znam to Was pytam. To odrośnie i znowu będzie zielone? Czy drzewa teraz całkiem uschną i plac pusty zostanie? Bo w PGE na Warszawskiej wcześniej też ktoś do zera drzewa ogolił, ale chyba parę zielonych gałązek już się pojawiło... Radny Jakubowski w swojej interpelacji do Przewodniczącego Rady Powiatu to wprost pyta - Kto dokonał zniszczenia drzew? A w Słowie Podlasia naczelnik Mazur z Urzędu Miasta mówi, że w przeciągu roku te topole, tak samo jak wierzby, powinny się odrodzić. Tak myśli. A czemu je tak pociachano? - Problem z tymi drzewami polegał na tym, że przez swą łamliwość stanowiły zagrożenie dla przebywających na targowisku - czytamy w Słowie. Odrośnie? 17.30 MINĘŁO PÓŁ DNIA Oj się dym zrobił! W Polsacie News burmistrz tłumaczy, że to samowola urzędnicza była. Na stronie Urzędu rzeczniczka napisała oficjalne oświadczenie w tej sprawie. - Urząd Miasta nie dał zlecenia na wykonanie przecinki 20 topoli na terenie targowiska miejskiego. Takie zlecenie ma prawo wydać burmistrz lub urzędnik mający upoważnienie burmistrza. Tymczasem drzewa zostały okaleczone decyzją pojedynczego, określonego urzędnika, który nie miał takiego upoważnienia, wykazał się nieznajomością prawa, szczególnie przepisów o ochronie przyrody, przekroczył swoje kompetencje, uprawnienia do podejmowania decyzji, wynikiem czego jest zniszczenie drzew. Mamy do czynienia z klasyczną samowolą urzędniczą i jest to sytuacja oburzająca z punktu widzenia Urzędu Miasta i burmistrza. Tymczasem w najnowszej Wspólnocie pracownik Urzędu wyjaśnia, że przycięcie drzew wykonała firma PUK na zlecenie Miasta Radzyń Podlaski w związku z „zagrożeniem łamania się konarów wyrastających z czubów po poprzednim skracaniu”. Ech, szkoda tych topol i tego urzędnika. One teraz łyse stoją, a on musi wziąć to wszystko sam na klatę...
|





Komentarze
Wtedy Burmistrz Rębęk mocno optował aby odwołać Burmistrza Kowalczyka za błąd w sztuce czy w nadzorze ciekawe czy sam teraz w tej xytuacji zachowa się jak trzeba...