Już niedługo
Reklama

Komentarze
- Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej tragedii. Spoczywaj w pokoju. Czy to wina tych, co wydali z...
- Mar Pol - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Selekcja naturalna. Trzeba było się nie pchać.
- panter - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
P.K. urzędnicy nie powinni wydawać żadnych zgód, na pokazy cyrkowe bo słoń może stratować tresera, n...
- roman - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
brawo dla tych co wydali zgodę na takie pokazy, tam mogły zginąć dzieci!!!! urzędnicy mają krew na r...
- P.K. - Uroczysta przysięga wojskowa żołnierzy 2 Lubelskie...
przysięga i pobieranie uposażenia już do czegoś zobowiązuje pyatnie czy przemyslana decyzja
- winiek
Różycki - mój brat... |
| Jacek Musiatowicz | |||
| środa, 24 lutego 2010 09:23 | |||
Nie wiem i nie pamiętam kiedy dane nam było spotkać się pierwszy raz. Jedno co mnie w nim zachwyca , to sposób w jaki odbiera rzeczywistość i przetwarza ją całym sobą. Cieszę się, że wydał płytę. Wierzę w jego klasę jako faceta, choć czasami zdarzało mu się klęknąć - czego byłem świadkiem, chcąc nie chcąc. Kocha go moja żona i tego nie ukrywa. Cóż, musiałem się z tym pogodzić. Tylko że jest to miłość poetycka właśnie. Taka jaką darzy Mirka Czyżykiewicza, Grzesia Tomczaka, Marka Dyjaka itp.... Bo to są faceci do kochania. Cieszę się, że mogę uczestniczyć w tym uniesieniu. Bo tak naprawdę na Lubelszczyźnie to ostatnio było nas trzech. On - Marcin Różycki - poeta nieuzupełniony, z wietrzną potrzebą wysiadki gdzieś w bok, Marek Dyjak - człek zbuntowany, ale też mój brat i ja - Jacek Musiatowicz - najgorszy z nich pod każdym względem. Zapraszam w swoim i nie tylko imieniu na ten jedyny w swoim rodzaju koncert. Marcin w moim mniemaniu ma jeszcze wiele do powiedzenia i jeżeli Bóg białego skrzydła z niego nie zdejmie - zaskoczy nas nie jeden raz. Informacje o koncercie znajdziesz tutaj.
|





