Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Według mnie cała tak akcja generalnie jest zasłoną dymną dla dochodów rodziny organizatora, czyli Je...
- zimny - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
ESPucio Pucio Pucio znowu mnie straszy. Tym razem materią nieożywioną w postaci cegły.
- pioter - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Tworzysz teorie spiskowe, doszukujesz się jakiejś analogii do własnych przemyśleń. Również mogłem za...
- eSPe - Zapraszamy na koncert pamięci Zbyszka Wojtasia
Cześć jego pamięci! RIP !
- kinga75 - Zebraliśmy ponad 91 tysięcy złotych! Dziękujemy!
Owsiak z władzą ! Władza z Owsiakiem! i tak już 37 lat . Jest dobrze ! Będzie lepiej! ( niektórym ) ...
- kinga75
15 w jedną stronę. Awaryjne |
| Mariusz Szczygieł | |||
| sobota, 20 sierpnia 2016 15:13 | |||
Ten krótki czas wystarcza w zupełności na przeprowadzenie ciekawej rozmowy, obserwację różnych wydarzeń i głębokie przemyślenia. Minął rok od kiedy prawie co dzień 2 razy przemierzam tę trasę. A co na niej widzę? W tym tygodniu niestety widziałem wiele nieszczęść… I chociaż nie od tego tematu chciałem zacząć, to wymaga tego potrzeba chwili… Ta krótka trasa z Radzynia do Kocka jest bardzo niebezpieczna. Wąska droga, o bardzo dużym natężeniu ruchu (bo z Białegostoku do Lublina innej nie ma), a przy tym zachęcająca do przyciśnięcia pedału gazu jest świadkiem wielu kolizji i wypadków. Ileż to razy pisaliśmy o zdarzeniu drogowym w Borkach przy stacji paliw, albo w Tchórzewie przy barze w lesie? Przez lata nic się w tym temacie nie zmieniło. W środę w Paszkach Małych, w skręcającego w lewo golfa uderzył wyprzedzający go samochód marki Audi. Jak się to skończyło, zobaczycie na policyjnych zdjęciach. Sekundy zadecydowały o dalszym życiu biorących udział w tym wypadku, a stan zdrowia kierującej golfem nie jest najlepszy… Dzisiaj (sobota, 20 sierpnia) piszę ten tekst wprost po powrocie z Tchórzewa. Niedawno w stojącego tam busa, próbującego wjechać na leśny parking, uderzyło jadące za nim audi. Tu na szczęście nikomu nic się nie stało. Tydzień temu w Borkach sam zatrzymałem się czekając, aż samochód jadący przede mną wjedzie na stację paliw. Tylko szybka reakcja kierowcy busa uratowała mnie przed „klepaniem” samochodu. Dostawczy mercedes zatrzymał się na drugim pasie, obok mnie… Jakoś dużo ostatnio tych zdarzeń na tej trasie… „Przygoda” z busem uświadomiła mi, że zatrzymując się nawet na chwilę na drodze, trzeba koniecznie włączyć światła awaryjne. Może to nas uchronić przed tragedią. Do tego też i Was zachęcam. Włączajcie AWARYJNE. Kierowcy jadący za Wami zobaczą Was wcześniej.
|





Komentarze