Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 7 lipca 2022 imieniny: Cyryl, Metody, Estera

Już niedługo

Repertuar Kina Oranżeria 08.-12.07.2022 image
Repertuar Kina Oranżeria 08.-12.07.2022, 08.07.2022
Dodaj wydarzenie
Zobacz wszystkie

Reklama

Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

Na skróty

Promujmy się... (Radzyń)

Mariusz Szczygieł   
poniedziałek, 20 lipca 2009 14:41

promocja{xtypo_dropcap}G{/xtypo_dropcap}ość w dom, Bóg w dom...

Pisałem niedawno na łamach naszej strony o złożonym w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie wniosku na dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej "Programu Rozwoju i Promocji Turystyki Powiatu Radzyńskiego i miasta Radzyń Podlaski. Opracowanie i promocja markowych produktów turystycznych i kulturowych obszaru". Wniosek złożono... czekamy na decyzję w tej sprawie.

Przywykliśmy już dawno do widoku naszego pałacu, przechodzimy obok niego przecież codziennie... Nie ma westchnień zachwytu, wręcz przeciwnie- dookoła słyszy się pytania- Kiedy odremontują drugą ścianę? Kiedy coś zrobią? Bo ONI powinni to... bo ONI powinni tamto... ONI, tylko ONI, a gdzie MY? Gdzie ja i TY?

Nie ukrywam, że do napisania tego tekstu przyczyniła się wizyta litewskich terenówek w naszym mieście- to po prostu dobra okazja. Tym lepsza, że pod artykułem pojawił się komentarz o następującej treści: "i po co to komu??? - też mi sensacja, dopadł dziennikarzyna parę aut w warsztacie i uważa że cudo zrobił... chmmmm".

No właśnie... po co to komu? Po co komu goście w naszym mieście? Po co zdjęcia, które zrobili pod pałacem? Dlaczego jadąc obwodnicą naszego miasta mieliby wiedzieć, że mamy się czym w Radzyniu pochwalić? Dlaczego mieliby zrobić u nas zakupy na dalszą podróż? Czemu mieliby opowiadać w swoim kraju, że spotkali w Radzyniu Polaków, którzy odpowiednio ich potraktowali i zainteresowali się ich przedsięwzięciem? ... po co to komu?

Marny będzie nasz Radzyń, biedny i zaściankowy jeśli nie ruszymy głowami, a głowy nie ruszą naszych zasiedziałych czterech liter, i nie przestaniemy tylko oczekiwać ciągle działania rajców naszego miasteczka, a nie zaczniemy działać sami. Bo kto ma o nas zadbać jeśli nie my?

Czas już chyba także przestać "gniewać się" na naszych sąsiadów zza wschodniej granicy, którzy kojarzą się nam jedynie z "ruskim ryneczkiem". Czas przestać patrzeć na nich z góry- przypomnijmy sobie, jak całkiem niedawno sami jeździliśmy do nich na zakupy. Wtedy to oni chodzili u siebie na "polskie ryneczki". I co najważniejsze- przestańmy marzyć o autobusach pełnych Niemców, Francuzów i innych narodach Europy Zachodniej. Bliżej im do Wrocławia, czy choćby do Krakowa lub Warszawy. Radzyń oglądają z okien samolotów przelatujących nad naszymi głowami (jeśli lecą odpowiednio nisko...).

Pamiętajmy, że nigdy nie wiemy kto nas odwiedza. Gdyby Victor Ashe (były ambasador USA w Polsce) przyjechał do Radzynia bez zapowiedzi, odniósłby zapewne inne wrażenia z tej podróży, a na pewno nie zostałby ugoszczony miłą rozmową i kawą...

Jak nas widzą, tak na piszą...

Przy okazji pisania artykułu o wnioskach na dofinansowanie przyjrzałem się bliżej temu jak opisują Radzyń inne strony internetowe. Oniemiałem, kiedy na mapie najciekawszych miejsc Regionu Lubelskiego, znajdującej się na stronie lubelskie.pl (mającej promować nasz region) zobaczyłem nasz "najciekawszy" radzyński zabytek - dziwnie "upapraną" Oranżerię... Jakim cudem ktoś, kto nie był w Radzyniu może dowiedzieć się z tej mapy o naszej "perle"? Mało tego... nawet obelisk w Stoczku Łukowskim przerasta swoim rozmiarem nasze "najciekawsze miejsce"... Sabotaż- to jedyne słowo jakie przychodzi mi na myśl. Zobaczcie sami- oto mapa...

Wolne wnioski...

Wybudowana ponad 10 lat temu obwodnica Radzynia uwolniła nas od przejeżdżających przez miasto "tirów". Niestety... pozbawiła nas także turystów, którzy nie wiedząc nic o Radzyniu, omijają go szerokim łukiem. A gdyby tak na wlotach do miasta ustawić billboardy, które w kilku językach będą informować o naszym pałacu?

W najbliższą środę Radzyń ominie zapewne rajd samochodów zabytkowych zorganizowany przez ukraińską grupę ZAZ-KOZAK. Ukraińcy chcą przejechać ponad 3000 km zabytkowymi Zaporożcami po krajach tzw. "bloku wschodniego". W środę pokonają odcinek Lublin- Białystok. Byli zaproszeni do Polski jako jedna z atrakcji "Wyścigu Old-timerów" w maju tego roku.

Jest jeszcze czas... i dziennikarzyna ma chęć dopaść parę aut i ściągnąć je do Radzynia... ale po co to komu?

 

Komentarze  

 
#1 ola 2009-07-20 16:58
oj bardzo dobrze napisane...niektórzy potrafią tylko z puszką piwa siedzieć przed tv i krytykować, a "dziennikarzyna" zrobi fajny artykuł nawet o gościach z zagranicy :-)
 
 
#2 Guest 2009-07-20 17:04
Czytając ten felietonik, napisany prostym przejrzystym językiem, dochodzę do wniosku, że burmistrz miał rację, że zlikwidował biuro promocji miasta i etaty z tym związane. Jeżeli ci ludzie przez kilka lat swojej działalności na niwie sławienia Ziemi Radzyńskiej, nie potrafili ustawić kilku bilbordów przy obwodnicy, to nic dziwnego że burmistrz się wkurzył.
Panie "dziennikarzyno", macie rację, że liczyć na turystów zachodnich to raczej nie mamy szansy. Ale i na wschodnich też bym nie stawiał! Od dziesiątków lat, turystyka wschodnia kojarzyła się prawie wyłącznie z handlem. Myślę, że jeszcze długo większość "turystów" wschodnich swoje kroki będzie kierować na giełdy do Białegostoku, Lublina, Rzeszowa, Warszawy.
My natomiast możemy liczyć wyłącznie na koneserów sztuki, zarówno wschodnich jak i zachodnich i o krajowych nie wolno zapominać. Dlatego tym bardziej należy wyeksponować nasze co najlepsze, przy drogach dojazdowych do miasta. W ROKiR zaś powinien znajdować się punkt informacji turystycznej, gdzie jeden z pracowników powinien mieć na tyle wiedzy, aby nawet jak zajdzie potrzeba, oprowadzić wycieczkę po naszych zabytkach.
Jednym z akcentów promujących nasze miasto był nasz miejscowy wyścig o Krąg Radamera, ale chyba juz nie powróci. Może w zamian miasto spręży się i po za Dniami Lipińskiego, stworzy coś jeszcze ekstra fajnego w oparciu o bazę jaką tworzy zespół pałacowo - parkowy? Może festiwal muzyki barokowej? Sceneria znakomita. Może festiwal piosenki musicalowej? Może festiwal piosenek mniejszości narodowych? Czymś musimy przyciągnąć turystów, jak chcemy aby o nas nie zapomniano w przewodnikach.
 
 
#3 promocja miastaradzyniacy.blogspot.com 2009-07-20 17:35
Bardzo trafne spostrzeżenie Mariusz ,brak promocji miasta .nawet sami radzyniacy nie potrafią chwalić się tym co posiadają czyli architekturą europejskiego formatu jakim jest pałac Potockich.
 
 
#4 \"promocja\" czy \"antypromocja\" ???Radzynianka 2009-07-20 21:37
No taaak, bardzo trafny artykuł ;-) .Możemy zacząć coś robić sami,nawet możemy zrobić bardzo wiele.Nie zaczniemy naturalnie odnawiać pałacu, bo nawet nie mamy pojęcia jaki skład mają używane tynki, farby itp. zatwierdzone do tego celu przez konserwatora zabytków.Ale możemy zrobić coś innego.Ciekawe tylko co trzeba zrobić :-?: :-?: :-?: ,żeby Policja lub Straż Miejska zajęła się problemem w samym centrum naszego kochanego Radzyńka? Otóż,po zamknięciu sklepu pod patronatem mleczarni "Michów",czyli po godz. 18.00 przy głównej ulicy miasta, czyli Ostrowieckiej zaczyna się nocne życie "radzyńskiego półświatka".Schody w.w. sklepu zaczynają "tętnić" życiem.Stoją na nich, siedzą, a nawet leżą "perełki radzyńskie" - kobiety, wulgarnie odzywające się do pokaźnej gromadki dzieci (które wybiegają co chwila na ulicę),radośnie flirtujące z ciągle zmieniającymi się "kawalerami" z puszkami i butelkami w ręku.Co chwila ktoś wychodzi z tych drzwi (dorosły lub nastolatek) coraz bardziej chwiejnym krokiem :-x .Tajemnicą poliszynela jest fakt,że można TAM kupić,czyli w jakimś lokalu mieszkalnym na piętrze budynku, którego administratorem jest ZGK,cały asortyment bezakcyzowych papierosów zza wschodniej granicy, na paczki lub na sztuki jak kto woli, a także na miejscu poprawić sobie nastrój kupioną "seteczką" lub "pięćdziesiątką" płynu z zawartością pewnie połowy Tablicy Mendelejewa :o .Nawet nieletni nie muszą się krępować, bo przecież "klient nasz pan".Problem wiele razy był zgłaszany do Policji,były interwencje, konfiskaty i co? I nic się jakoś nie zmieniło.Oprowadzając turystów po Radzyniu trzeba omijać to miejsce szerokim łukiem, żeby nie umrzeć ze wstydu.A co możemy zrobić my w tej sprawie???Może jak zacznie się częściej zgłaszać demoralizację dzieci i młodzieży,picie alkoholu w miejscu publicznym i nie damy społecznego przyzwolenia na "melinę" w samym centrum miasta to kto wie, może zrobi się ładniej, czyściej, przyjemniej w naszym Radzyniu :-?: :-?: :-?:
 
 
#5 do Radzyniankiqwertyu 2009-07-20 22:01
i tu się mylisz, takie miejsca trzeba pielęgnować i chuchać na nie. zaden turysta z zachodu czegoś podobnego u siebie nie ma , trzeb tylko obiletowac to miejsce odpowiednio...
 
 
#6 Promocja - czy my ją umiemy robić?George 2009-07-20 22:21
Jestem całym sercem za promowaniem naszego miasta ,naszych zabytków historycznych,miejsc pamięci,pomników przyrody,szlaków turystycznych,ciekawych miejsc w regionie itp.Zastanawia mnie tylko to ,czy my to umiemy robić?Dlaczego mam taką watpliwość ? Mając taki kompleks parkowo pałacowy -perełkę porównywaną z Wilanowem ,piękną Oranżerię i ślicznie odrestaurowany renesansowy kościół nie umiemy tego wykorzystać i wypromować w kraju i zagranicą.Jeżeli to robimy - to robimy to po amatorsku i nie przynosi to zamierzonych efektów.Do promocji - nie ma się co oszukiwać potrzeba znacznych środków finansowych i fachowców - ludzi ,którzy na promowaniu się znają.Gdy się biorą za to amatorzy nie odniesie to pozytywnego skutku .Nie znam tego projektu,który został złożony do Lublina w celu dofinansowania ze środków Unii Europejskiej.Mam nadzieję ,że projekt będzie na tyle profesjonalny i interesujący,że uzyska akceptację .Szkoda tylko,że za promocję miasta i powiatu bierzemy się tak późno - ale lepiej późno niż wcale.
 
 
#7 Nie odbierajcie moich słów opacznie...ms 2009-07-20 22:35
nie piszę tu, że nic się nie dzieje w sprawie promocji- świadczy o tym pierwsze zdanie- czekamy na dofinansowanie wniosku, a więc Radzyń rusza z większym projektem. W tekście chodzi raczej o to, co sami możemy zrobić, żeby przyciągnąć do nas ludzi. Nie można także pozwolić na to, żeby pomysły, które są realizowane nie spotykały się z naszym odzewem.
 
 
#8 Antypromocjams 2009-07-20 23:08
Z tą "antypromocją" to jest tak, że zawsze da się to wszystko jakoś racjonalnie wytłumaczyć... Najważniejsze żebyśmy się nie wstydzili tego co mamy. Podczas spotkania z Litwinami, jeden z nich zwrócił uwagę na trelinkę przed sądem. Zapytał, czy to także będzie remontowane. Odpowiedziałem mu, że oczywiście, że tak, a na usprawiedliwienie dodałem, że pałac to rokoko, a trelinka to komunizm. Zrozumiał doskonale... Nie od razu Kraków zbudowano...
 
 
#9 FelietonMariusz 2009-07-21 11:38
Bardzo się cieszę, z Twojej aktywności, to naprawdę budujące. Inna sprawa np. dwie równorzędne imprezy w ostatni piątek, wystawa poplenerowa "Stuk-Puk" oraz koncert w Szkole Muzycznej uwaga, o tej samego godzinie! Dwie imprezy na które przyszła pewnie setka ludzi!Można? A pewnie, że można i to jest bardzo budujące!:-)Tak trzymać!:-)
 
 
#10 promocjaturysta 2009-07-28 08:50
Z tego co wiem, to zarówno burmistrz jak i starosta chca stworzyć panel dyskusyjny, o promocji i problemach radzynia, kwestia do dogrania, oni będą czekać na mieszkańców w wyznaczonym punkcie, a od nas zależy czy przyjdziemy i powiemy o co nam chodzi.
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.