Reklama

Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Łagów |
| Mariusz Szczygieł | |||
| sobota, 05 sierpnia 2023 20:00 | |||
Nasza grupa jest już za Wisłą. Dzisiaj śpią w Łagowie, a po drodze minęli Puławy. O tym jednak będzie później, a teraz obejrzyjcie naszego dzisiejszego gościa, który opowie o tym, jak pielgrzymka zmienia życie. Rano biskup Kazimierz Gurda odprawił mszę w Dęblinie, a potem odwiedzał grupy w kolumnie bialskiej. Puławy to symboliczne miejsce na trasie. Po pierwsze, to granica naszej diecezji. Za Wisłą to już diecezja radomska. Po drugie, do Puław idzie się ciężko, bo kiedy świeci słońce, a do miasta wchodzi się przed południem, to nie ma się gdzie schować, a skwar leje się z nieba. A dzisiaj była wielka burza. Do samych Puław lało, a po bokach trzaskały pioruny. Uspokoiło się dopiero w mieście. W Puławach jest duży ruch, samochód za samochodem, a pomiędzy nimi grupy pielgrzymkowe - jest niebezpiecznie. Po trzecie - to już trzeci dzień wędrówki. Ponad 100 kilometrów pod stopami. To nie żarty. Pojawiają się pierwsze problemy i kryzysy. Ale idą. Z modlitwą i pieśnią na ustach. Za Puławiami zaświeciło słońce i wysuszyło to, co wcześniej zmoczyła burza. A jak wchodzili na nocleg? Zobaczcie w ich filmie na fejsbukowym profilu grupy 13.
|

