Już 4 dzień za nimi, 150 km od Radzynia. Wielgie.
Na miejscu zameldowali się około 16.30. Idą szybciej niż w poprzednich latach, bo jest ich mniej, grupy są połączone, szybciej wychodzą z przystanków, a więc sprawniej dochodzą na nocleg. Mają więc więcej czasu na regenerację. To plus tegorocznych zmian. A o tym jak zmienia i co zmienia pielgrzymka opowie nam dzisiejszy, młody gość.
O pielgrzymce opowiadał Kamil Mitura.
Dzisiaj też u nich padało. Nie tak, jak u nas, ale przed południem weszli w burzę i dobrze ich zlało. Potem wyszło słońce. W tym roku jest inaczej niż w ubiegłych latach, kiedy albo był upał, albo padało. Teraz jest misz masz. W grupie jest już 108 osób. To drugi wynik w kolumnie bialskiej. Więcej pielgrzymów idzie tylko w Łukowie, ale naszych ma być jeszcze trochę więcej, bo zapowiadają przyjazd na trasę. W naszej grupie jest bardzo dużo dzieci, które... idą! Tak! Idą na własnych nogach. Mamy też około 20 muzycznych, co daje 20% grupy. Siła ich! Nasz ksiądz przewodnik zdobył serca pielgrzymów. - Tańczy, spiewa - mówią z radością. Śpi też razem z grupą.
A jutro najdłuższy dzień na ich trasie. Pamiętajcie o nich, bo to niełatwa sprawa...
A tak rano wychodzili z Łagowa. Film z profilu Pielgrzymka Podlaska.
| « poprzednia | następna » |
|---|