Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Tym którzy chodzą do kościoła już nic nie musi spadać na głowę.
- Che - Nad zalewem powstaje street workout park
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Masz rację, zabronić. Do kościoła też zabronić, bo cegła nawet w drewnianym może spaść na głowę. Czy...
- eSPe - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej tragedii. Spoczywaj w pokoju. Czy to wina tych, co wydali z...
- Mar Pol - Wypadek podczas pokazów kaskaderskich. 61-latek zm...
Selekcja naturalna. Trzeba było się nie pchać.
- panter
Czemierniki. Pasażer BMW nie przeżył zderzenia z drzewem |
| Mariusz Szczygieł | |||
| sobota, 29 grudnia 2012 23:51 | |||
Tuż przed 21 drogą łączącą Czemierniki ze Świerżami jechało BMW serii 5. W lesie, jeszcze w Czemiernikach, na oblodzonym odcinku jezdni, samochód zjechał na pobocze i uderzył lewym bokiem w drzewo. Auto obróciło się dookoła drzewa i uwięziło w środku kierowcę i pasażera. Ratujący ich strażacy użyli ciężkiego sprzętu, aby wydobyć mężczyzn z wnętrza pojazdu. Byli to najprawdopodobniej 25- i 26-letni mieszkańcy gminy Siemień. Niestety, pasażer nie przeżył wypadku i zmarł na miejscu, kierowca w bardzo ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Droga z Czemiernik do Świerży jest zamknięta. Samochody są zawracane przez policję i kierowane przez Niewęgłosz. Nawet po jej otwarciu odradzam wszystkim podróżowanie tamtędy. Ta droga, szczególnie w lesie, to jedno wielkie lodowisko, podczas gdy wojewódzka 814 jest sucha i czarna. Proszę o zachowanie kultury w komentarzach. Nie wiemy co było przyczyną wypadku, ustalą to dopiero szczegółowe badania policji. Uszanujmy poszkodowanych w wypadku i ich rodziny.
|






Komentarze
ludzie nie wiecie a piszecie,nie chowajcie chłopaka jak jeszcze żyje...a wiem o tym bo to mój kolega co do prędkości nie dyskutuję bo wolno nie jechali ale uszanujcie jego rodzinę i nie piszcie,że zmarł w szpitalu skoro żyje jest w bardzo cięzkim stanie bez jednej nogi a le jednak żyje....
Rodziny tych chlopcow przezywaja tragedie,a Wy licytujecie sie przechwalkami jak to potraficie jezdzic na lodzie...troche taktu i wspolczucia...