Cofnij zegarek o godzinę. Dzisiaj zmiana czasu na zimowy
Wiadomość
  • Brak ogłoszeń
  • Brak ogłoszeń

42-latek stracił panowanie nad samochodem. Miał 2,5 promila w organizmie

Udostępnij

alkomat11 lipca 2011 około godz. 20.40 dyżurny funkcjonariusz Policji otrzymał zgłoszenie, że kierujący samochodem osobowym marki Renault Laguna w Radowcu stracił panowanie nad pojazdem, wpadł w poślizg i wjechał na pole.

- Przybyli do Radowca policjanci nie mogli odnaleźć poszukiwanego samochodu. W pewnej chwili zauważyli, że ktoś biegnie po polu. Jeden z funkcjonariuszy pobiegł za uciekinierem. Po zatrzymaniu przeprowadzono badanie trzeźwości mężczyzny. Jak się okazało, w organizmie 42-letniego Mirosława J. znajdowało się 2,5 promila alkoholu.- poinformował nas oficer prasowy radzyńskiej komendy Policji Dariusz Łukasiak.

Wiesz więcej? Masz zdjęcia?Wyślij je redakcji – dopiszemy je do tego artykułu z Twoim podpisem.
Wyślij nam
Udostępnij:FacebookMessenger

Czytaj także

 

Komentarze  

meduza38 do sylwki 2011-07-14 14:57 #1
No i co Sylwka tak zamilkłaś? Pan Mariusz się postarał i zebrał dla Ciebie materiał, którego się tak domagałaś, a Ty nawet nie zareagujesz?
kamol RE: 42-latek stracił panowanie nad samochodem. Miał 2,5 promila w organizmie 2011-07-14 16:46 #2
Dobrze, ze nikt nie zginal pod kolami tego czlowieka... Powinno sie podjac specjalne kroki przeciwko kierowcom pod wplywem alkoholu. Grzywna wysoka + odebranie prawa jazdy i orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdow na kilkanaście (10+) lat to może się czegoś nauczą!
Sylwka do meduza38 2011-07-14 19:37 #3
A komentować można w nieskończoność. Jeżeli o to czy wpadł w poślizg to ściema widać że Pan ma złe informacje. A jeżeli ma ktoś jakieś wątpliwości co do tego że tak uczepiłam się tego wypadku to niech przejedzie się i zobaczy na własne oczy. To ze stracił panowanie nad autem ok ale jaki poślizg jak on wjechał w pola i po prostu je orał autem heheheh. Potem zatrzymało go drzewo. A panowie policjanci mogli znaleźć auto w porównaniu do Pana Admina hehhee. Teraz już wiem jak ktoś opisuje wypadki napewno jest w nich wiele kłamstw tak naprawdę nikt nie wie jakie są za każdym razem przyczyny tragedii.
Admin iledzisiaj.pl No cóż... 2011-07-14 23:44 #4
Pół godziny temu wróciliśmy z kolejnego zdarzenia... i przykro mi, czytając Twój ostatni komentarz, że nazywasz mnie kłamcą... A może rzecznika Policji? Bo to jego słowa są cytowane w artykule. Przyznam Ci jednak rację- "tak naprawdę nikt nie wie jakie są za każdym razem przyczyny tragedii"- święte słowa. Czy ty wiesz, jakie były naprawdę przyczyny wspominanego przez Ciebie zdarzenia? Uchylę Ci rąbka naszej "kuchni" - przyjeżdżając na miejsce zdarzenia, nie wymyślamy sobie nic i nie próbujemy znaleźć powodów zastanych na miejscu okoliczności. Robimy zdjęcia i czekamy na opinię specjalistów- policjantów. Jeśli nie było nas na miejscu, posługujemy się jedynie materiałem policyjnym (tak jak w tym przypadku). To ich cytujemy w artykułach, i ich słowa są dla nas święte. Wracając do Radowca. 11 lipca br. o godz. 20.40 NA PEWNO tamtędy nie przejeżdżałem, dlatego NA PEWNO nie mogłem widzieć tego samochodu. Jak już ktoś wcześniej wspomniał- byłaś na miejscu? Mogłaś zrobić chociaż jedno zdjęcie z tego zdarzenia. Dzisiaj byłoby ono niezbitym dowodem w Twoim prywatnym śledztwie- bo tak już to w tej chwili odbieram. Pozdrawiam.
Sylwka do Pana admina 2011-07-15 14:29 #5
cytuję Pana Admina słowa z artykułu "a gdyby zdjąć tylko dwa znaki" --Wczoraj też niczego nie widziałem (słowo honoru).-- Wiec po co Pan pisze ze "NA PEWNO tamtędy nie przejeżdżałem, dlatego NA PEWNO nie mogłem widzieć tego samochodu." A skoro sreberko stało obok wiec jasna sprawa gdzie było zdarzenie. Widok Pana Karola przejeżdżającego koło miejsca zdarzenia Opelkiem to nie deżawu hheheheh :) A gdzie napisałam słowa że Pan jest kłamcą????? Chyba złe Pan czyta napisałam ze ma Pan złe informacje, a skoro Pana źle informują to napisana jest nieprawda. Proszę dobrze przeczytać.
Sylwka do Pana admina 2011-07-15 14:37 #6
Poza tym nie prowadzę śledztwa tylko to co widziałam a to co Pan pisze jest tak od siebie odległe raz Pan pisze ze nie widział nic potem ze nie przejeżdżał. Każdy czyta artykuł i wierzy w to co opisane a nie zawsze tak jest. Przyrównanie do dzisiejszego artykułu o wypadku Oktawii siedział ktoś obok tego pana i widział jak usną????????? Poza tym do dziś są ślady zoranych pól i co Pan mi pisze że mogłam cyknąć fotkę nie myślałam o tym to nie moja praca. Byłam w szoku widząc ten wypadek i podeszłam z sercem na ramieniu czy komuś nic się nie stało.
PRACTOR do "sylwki" 2011-07-15 16:19 #7
nie pisz że ".....nie myślałam o tym to nie moja praca..." admin tej strony też ma swoją pracę a ILEDZISIAJ to nie jest JEGO jedyne zajęcie
ps. dobrze że sprawdziłaś czy nic się nie stało uczestnikowi tego zdarzenia.

, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.