Co może się stać kiedy trzy kobiety pójdą w pola? – w tym wypadku piękne zdjęcia.
Aldona Sumińska, Barbara Polakowska oraz Iwona Nabzdyk były gośćmi radzyńskiej Galerii Oranżeria. Przywiozły ze sobą kilkanaście zdjęć z plenerów. Przyjechały z Radomia, gdzie należą do Radomskiego Towarzystwa Fotograficznego. Wernisaż odbył się wczoraj 4 marca br. o godzinie 18.00. Jak zwykle nie zabrakło radzyńskich miłośników sztuki, którzy gorąco przywitali artystki, a wstęp do wystawy wygłosił Arkadiusz Kulpa:
- Witam państwa w ten piękny wieczór – zimny na zewnątrz, ale ciepły tutaj ze względu na wiosnę na fotografiach – rozpoczął kustosz. - Dzisiaj mamy okazję podziwiać prace trzech artystek z Radomia. Panie są zrzeszone w Fotoklubie Rzeczpospolitej Polskiej – mówił Kulpa, po czym oddał głos jednej z artystek: - Maki są najkrócej żyjącymi kwiatami i mają w sobie taką ulotność, która jest wyjątkowa, więc postanowilłyśmy fotografować te kwiaty. Jak zobaczyłyśmy, że to nas tak porusza, to później w te plenery wyjściowe wyruszałyśmy tylko wspólnie – mówiła Barbara Polakowska.
Na zakończenie wystawy artystki otrzymały kwiaty od zebranych w galerii osób i odpowiedziały na pytania zainteresowanych.
Takie wernisaże udowadniają, jak za pomocą zdjęcia można wywołać wspomnienia i zagrać na emocjach oglądającego. Sztuka ekspozycji, gra świateł, kolorów i dobre oko fotografa potrafi rozmarzyć lub przypomnieć cudowne chwile. W imieniu swoim oraz wszystkich oglądających dziękujemy za przyjemność podziwiania tak pięknych prac.
| « poprzednia | następna » |
|---|





















