Już niedługo
Reklama

Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Koncert na XXX Dni Karola Lipińskiego |
| Michał Maliszewski | |||
| poniedziałek, 21 października 2013 07:00 | |||
Na scenie stanęli: Agata Szymczewska – wirtuoz skrzypiec Antonio Stradivariusa z Niemieckiej Kolekcji Instrumentów użyczonych przez Deutsche Stiftung Musikleben i Grzegorz Skrobiński – wirtuoz fortepianu, który koncertował na największych polskich i światowych scenach. Usłyszeliśmy ich w aranżacjach utworów m. in. Franza Schuberta, Henryka Wieniawskiego, Ludwiga Van Beethovena. Na wstępie głos zabrał Zygmunt Pietrzak - Niedalej jak wczoraj przeżywaliśmy wernisaż malarstwa wybitnego, radzyńskiego malarza jakim jest Marek Leszczyński zatytułowanych "Miniatury". Wyraziłem podczas wczorajszego wernisażu radość z tak harmonijnego połączenia dwóch przepięknych sztuk - muzyki i malarstwa - w ramach naszego festiwalu jakim są Dni Karola Lipińskiego w Radzyniu Podlaskim - mówił Pietrzak.
Nie zabrakło najważniejszych osobistości w naszym mieście, takich jak: starosty Lucjana Kotwicy, burmistrza Witolda Kowalczyka, przewodniczącego Rady Miasta Jacka Piekutowskiego, ministra Tadeusza Sławeckiego, Dyrektora PSM Zbigniewa Czuryło. Pasjonaci twórczości wymienionych wcześniej kompozytorów byli w pełni zadowoleni. Publiczność nie mogła powstrzymać się od braw. Po zakończeniu występu artyści bisowali dwa razy, by usatysfakcjonować słuchaczy. Niestety nie ma takiego formatu dźwięku cyfrowego, który odwzorowałby brzmienie instrumentów na żywo, dlatego poniżej prezentujemy tylko małą galerię zdjęć. Takie koncerty nie zdarzają się zbyt często, więc kto nie był - zdecydowanie ma czego żałować.
|






