- Klękajcie narody... - to pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy, by opisać wrażenia po koncercie Krissy Matthews'a.
Znawcą gry na gitarze nie jestem (swoją karierę zakończyłem na zerwaniu nazbyt nadwyrężonej struny), ale to co usłyszałem i zobaczyłem... Facet wymiata, a ma dopiero 18 lat! Ten człowiek bawił się gitarą, czuł muzykę całym ciałem- i wiedział co robi- to było widać i słychać. Jak będzie grał za kilka, kilkanaście lat? Klękajcie narody...
Po koncercie, Molas (Wojtek Gil) powiedział, że nie mógłby teraz prowadzić samochodu, bo jeszcze trzęsą mu się nogi z wrażenia, a Piorun (Krzysiek Idzikowski) uznał, że najwyraźniej nie umie w ogóle grać na gitarze. To mówi chyba samo za siebie, prawda?
Pierwszy dzień "Ro(c)kowiska 2011" za nami. Dzisiaj przed radzyńską publicznością zagra Neil Zaza. Jeśli Krissy był zapowiedzią tego co będzie dzisiaj, to... chyba znowu kupię sobie gitarę.
Zobaczcie niewielką próbkę tego, co widzieliśmy 2 maja 2011 roku w radzyńskim kinie "Oranżeria". Krissy Matthews!
http://www.youtube.com/watch?v=69UeydDUWkw
{morfeo 694}
| « poprzednia | następna » |
|---|
























Komentarze