Reklama

Komentarze
- Będzie wielka flaga, piknik, biegi i bigos
"tyle x pragn ęłaś wolności tyle x dławił cię kat Ale zawsze czynił to obcy A dziś brata zabija brat...
- kinga75 - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
https://oferty.praca.gov.pl/portal/lista-ofert/szczegoly-oferty/3971ec901930b78500c678c99b4ffbcf pan...
- pioter - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Co racja to racja. Musi w Urzędzie Miasta podjąć wreszcie pracę ktoś kto się zna na przepisach i je ...
- malina1986 - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
Wymagania większe niż do pracy w elektrowni atomowej na nastawni a wynagrodzenie pewnie 6 brutto nie...
- panter - Poszukiwany Podinspektor (K/M) w Wydziale Zarządza...
A inicjasły jego DD.
- LomoZ
Jubileusz we "WSPÓLNOCIE" |
| Mariusz Szczygieł | |||
| wtorek, 31 marca 2009 14:47 | |||
Kiedy wreszcie zdecydowałem się wynająć lokal na redakcję, za który płaciłem czynsz w wysokości 200 zł, wydawało mi się to karkołomnym przedsięwzięciem. Kiedy przed laty podejmowałem ryzyko tworzenia na własnych rachunek lokalnego tygodnika, sam nie spodziewałem się, że ta jednoosobowa firma rozwinie się w wydawnictwo prasowe obejmujące zasięgiem całą północną Lubelszczyznę. Jako ogromny sukces odebrałem zmianę czarno- białej nieregularnie ukazującej się gazety w tygodnik z kolorową okładką. Pamiętam niepokój, jaki towarzyszył mi, kiedy podjąłem decyzję o wynajęciu lokalu w Radzyniu i zatrudnieniu pierwszego pracownika, redaktor naczelnej, Beaty Magier. A potem dumę, kiedy świętowaliśmy wydanie setnego numeru i wernisaż fotografii prasowej z okazji 5-lecia wydawnictwa. Jestem dumny, że “Wspólnota” to nie tylko gazeta, ale istotny ośrodek życia społecznego i kulturalnego. Ale “Wspólnota” to nie historia wydawnictwa. “Wspólnota” to ludzie, o których i dla których przez te wszystkie lata pisaliśmy. Dziś, kiedy przeglądam kolejne numery, powracają do mnie wydarzenia i bohaterowie tekstów. Wspominam ludzi, którzy ze łzami w oczach trafiali do radzyńskiej redakcji, szukając pomocy w walce z bezdusznymi urzędami, nieuczciwymi przedsiębiorstwami, dotknięci życiowymi niepowodzeniami. Pamiętam wzruszające chwile, kiedy razem z Wami, drodzy Czytelnicy walczyliśmy o pieniądze na rehabilitację Daniela Wertejuka, leczenie maleńkiej Wiktorii Niewęgłowskiej, czy Konrada Świdra. Zawsze robiliśmy wszystko, co w naszej dziennikarskiej mocy, by nie pozostawić tych ludzi samym sobie. I zawsze wiedzieliśmy, że w tych podejmowanych działaniach nie jesteśmy sami. Za nami zawsze stała rzesza Was, naszych Czytelników, na których przez te 300 wydań „Wspólnoty” nigdy się nie zawiedliśmy. To Wasza hojność ratowała zdrowie, a niejednokrotnie życie bohaterów naszych artykułów, Wasza solidarność i odpowiedzialność pozwoliła na ujawnienie i ukaranie sprawców wielu przestępstw, a wiedza, którą się z nami dzieliliście pomogła odsłonić wiele nieznanych kart lokalnej historii. Razem bawiliśmy się na festynie, zbieraliśmy dary świąteczne dla najuboższych rodzin, wybieraliśmy Miss Ziemi Radzyńskiej i Małą Miss. Udało nam się to zrobić -wspólnie. “Wspólnota” to ludzie, którzy przez te wszystkie lata ją tworzyli. W tych trzystu już numerach “Wspólnoty” nie zabrakło również mniej i bardziej zabawnych wpadek i potknięć. Mamy nadzieję, że zostały nam one wybaczone. Kończąc te krótkie wspomnienia, pragnę podziękować tym wszystkim, którzy przez te trzysta już numerów tworzyli “Wspólnotę Radzyńską”- pracownikom i współpracownikom. Dziękuję Wam za pracę i zaangażowanie. Bez was te 300 numerów nie byłoby możliwe. Mateusz Orzechowski Na zdjęciu: pierwszy numer "Wspólnoty"
|


Komentarze