Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 2 grudnia 2022 imieniny: Balbina, Paulina, Bibiana

Reklama

Rozkład jazdy autobusów Ogłoszenia Imprezy i wydarzenia Ceny paliw

ABY JĘZYK GIĘTKI...

Dziś o przerywnikach

Andrzej Kotyła   
piątek, 07 września 2012 07:17

Andrzej KotyłaOsoby o ubogim zasobie słownictwa oraz legitymujące się niskim poziomem czegoś, co nazywam inteligencją językową, w sytuacji wymagającej wypowiedzenia jakiegokolwiek komunikatu, „ratują się" przerywnikami.

Takich leksykalnych „ratowników" mamy na pęczki – zmienia się tylko moda na ich stosowanie. Moda ta zdeterminowana jest przez różne czynniki – od historycznych, poprzez socjologiczne, aż do politycznych.

Polityk ubiegający się o elekcję lub o reelekcję – dziesięć razy w krótkim przemówieniu wypowie formułkę „Tak naprawdę". W karykaturalnej postaci wyglądałoby to mniej więcej tak: Tak naprawdę, stoimy nad przepaścią. Powinniśmy uczynić zdecydowany krok naprzód, bo tak naprawdę grozi nam katastrofa (zamiennie: masakra – leksem jakże boleśnie nadużywany!). Jestem, tak naprawdę, głęboko przekonany, że program naszego wodza jest słuszny, bo tak naprawdę dotyczy każdego z nas, tak naprawdę może nas uratować przed niechybną klęską, tak naprawdę, tylko jeden, jedyny, ma szansę zyskać zwolenników pośród uciśnionej przez obecny reżim tak naprawdę uczciwie pracującej części społeczeństwa, na którego koszt tak naprawdę żyją rządzący dziś, tak naprawdę krwiopijcy.

 

ABY JĘZYK GIĘTKI...

Andrzej Kotyła   
piątek, 31 sierpnia 2012 06:34

Andrzej Kotyła

„Chodzi mi o to, aby język giętki

Powiedział wszystko, co pomyśli głowa:

A czasem był jak piorun jasny, prędki,

A czasem smutny jako pieśń stepowa,

A czasem jako skarga nimfy miętki,

A czasem piękny jak aniołów mowa...

Aby przeleciał wszystko ducha skrzydłem.

Strofa być winna taktem, nie wędzidłem.”

 

Juliusz Słowacki, „Beniowski”(pieśń V)

Zdaję sobie sprawę z faktu, iż tytuł rubryki portalowej na ILEDZISIAJ, jaki proponuję, nie jest zbyt oryginalny, ale też nic równie lapidarnego nie przychodzi mi do głowy. Myślałem: może Językowe kwiatki z radzyńskiej rabatki? Jednak to nawet trafne, ale nazbyt długie, a Mariusz, w długiej rozmowie poprzedzającej niniejszy fakt zaistnienia tego nowego bytu na portalu, przestrzegał mnie słusznie przed zbytnio wydłużonym hasłem rubryki, która właśnie się rodzi.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 2