Wczoraj wieczorem do komendy Policji w Radzyniu Podlaskim zadzwonił mężczyzna prosząc o pomoc dla trzyletniego dziecka.
Dramatyczny telefon 1 maja o 19.55 odebrał pomocnik dyżurnego aspirant Jacek Izdebski. W słuchawce usłyszał, że mały chłopiec stracił przytomność i nie oddycha!
Policjant powiadomił o sytuacji dyspozytora pogotowia ratunkowego, a sam instruował mężczyznę, w jaki sposób postępować, aby przywrócić dziecku funkcje życiowe.
Dzwoniący mężczyzna wykonywał wszystkie polecenia aspiranta, dotyczące sposobu reanimacji dziecka, dzięki czemu dziecko zaczęło oddychać.
Chłopiec został przewieziony do szpitala. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Wielkie gratulacje dla aspiranta Jacka Izdebskiego za opanowanie i profesjonalizm. Dziękujemy!
| « poprzednia | następna » |
|---|


Komentarze
Szkoda tylko, że ogólnopolskie media tego nie podęły bo jest o czym mówić.