Już niedługo
Zobacz wszystkie
Reklama

Komentarze
- Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Grafika i cały artykuł to jedna wielka MANIPULACJA. Różnica wynika tylko i wyłącznie z wysługi lat. ...
- P.K. - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Burmistrz zarabiałby tyle samo co poprzednik, gdyby mu się należał dodatek za wieloletnią pracę. "Na...
- almas - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
Fajnie by bylo zeby byly jakies efekty pracy burmistrza a nie nagrywanie tiktokow
- radzyniak26 - Porównujemy oświadczenia majątkowe burmistrzów. Kt...
No to się specjalnie Pan Burmistrz nie wzbogacił. Nie ma powodu robić zadymę. Zadałem na kochającym ...
- akotyla - Mamy dofinansowanie na Oranżerię!
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim !!! Zadaszoną główną trybunę wraz z sz...
- sportek
Najpierw rzucał pilotem, potem rzucał się do inspektorów |
| Mariusz Szczygieł | |||
| piątek, 12 marca 2021 07:00 | |||
W sobotę 6 marca br., około godziny 16:00 w Tchórzewie (DK 19), inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie zatrzymali do rutynowej kontroli ciągnik siodłowy z naczepą należący do rosyjskiego przewoźnika. Kontrola była podobna do setek innych kontroli, ale tylko do czasu. W pewnym momencie inspektor zauważył, że na półce pod szybą znajduje się pilot, który często wykorzystywany jest podczas nielegalnych modyfikacji tachografów i zażądał od kierującego okazania tego urządzenia. Kierujący momentalnie schował urządzenie i odmówił jakiejkolwiek współpracy, również w zakresie opuszczenia kabiny pojazdu, przy czym stał się agresywny i starał się zmusić inspektora do zaniechania czynności służbowych. Dopiero przybyli na miejsce funkcjonariusze Policji, wyprowadzili kierującego z pojazdu. W międzyczasie kierujący zdążył wyrzucić pilota do lasu, co było o tyle zaskakujące, że rzut był efektowny i efektywny, bo urządzenie przeleciało nad drogą krajową nr 19 i wpadło do lasu. Na szczęście poszukiwania pilota przyniosły efekt i został odnaleziony jeszcze przed zapadnięciem zmroku. Z uwagi na przypuszczenie graniczące z pewnością, że pojazd jest wyposażony w niedozwolony wyłącznik tachografu, pojazd został odholowany do uprawnionego warsztatu, gdzie potwierdzono przeróbkę urządzenia rejestrującego. Główny bohater, niepozorny pilot, umożliwiał włączanie i wyłączanie urządzenia zgodnie z wolą kierowcy, a wbrew obowiązującym przepisom. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne zmierzające do nałożenia kary pieniężnej za stwierdzone nieprawidłowości, za co grozi do 12.000 zł. Przewoźnik będzie musiał także pokryć koszty wymiany tachografu, holowania pojazdu i parkingu. Wobec zatrzymanego kierowcy prowadzone jest postępowania karne w związku z naruszeniem art. 224 i 315 kodeksu karnego tj. wywieraniem wpływy na czynności urzędowe, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat 3 i fałszowaniu zalegalizowanego tachografu, za co grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do lat 2.
|




Komentarze