Radzyń Podlaski - Nasze miasto z dobrej strony! Mamy 30 stycznia 2023 imieniny: Martyna, Maciej, Marcin
Rozkład jazdy autobusówOgłoszeniaImprezy i wydarzeniaCeny paliw

Typer

Mecz w gruncie rzeczy był o honor

Zbigniew Smółko   
poniedziałek, 05 grudnia 2022 07:00

kebabKilka dni temu śmieszkowaliśmy, że po raz pierwszy od dawna nie będziemy grać „meczu u honor".

A jednak tak myślę, że właśnie zagraliśmy. Wygrać się z tą Francją na praktykę nie dało, może nikt z nimi nie wygra. Była za to kwestia, czy będziemy wspominani jako największe kuriozum tego turnieju czy może jednak jako, przeciętna to przeciętna, ale w sumie drużyna piłkarska.

Normalny mecz. Żadna rewelacja

Wyszedł z tego fajny mecz, gdzie przez 72 minuty byliśmy panami swojego losu.

Owszem, cały czas widać było, że Francuzi to goście z trochę innej piłkarskiej bańki, ale też było jasne, że nie muszą zejść z boiska jako zwycięzcy. Zielu miał gola na nodze, kilka akcji miało sporo sensu. Tak, zagraliśmy normalny mecz, normalnie przegraliśmy z mistrzem świata, pokazaliśmy się jako drużyna gdzieś spomiędzy 9 a 16 miejsca na świecie, zero pretensji. Daj Boże, żeby każdy Mundial kończył się w tym miejscu.

Ale, cholera jasna, wcześniej były jeszcze trzy mecze, po których powinni nas z Mundialu wypieprzyć dyscyplinarnie.

712 powód, żeby Michniewicz nie był trenerem

711 to wiadomo, 712 to po prostu brak kompetencji. Przygotować drużynę na remis z przeżywającym kryzys Meksykiem i wygranie z Arabią Saudyjską to zadanie, któremu może nie podołałby każdy głupi czy ciocia prezesa Kuleszy, ale sądzę, że kilkuset trenerów w Polsce by się znalazło. I każdy z nich by wiedział, że broniąc się w polu karnym, nie da się utrzymać 0:0 z Argentyną czy Francją.

Tak jak nie zapomnę Nawałce haniebnego "niskiego pressingu" z Japonią, tak nie zapomnę Michniewiczowi ostatnich minut i błagania o miłosierdzie Argentyny.

Niech teraz pokażą jacy dobrzy

Anglia gładko ograła Senegal. Nawet na dzisiejszą Francję by starczyło.

W poniedziałek dwa mecze. Azjaci w żadnym nie będą faworytem, Korea Płd. wręcz powszechnie skazywana jest na pożarcie, inaczej dojdzie do sensacji, przy której odpadnięcie Niemców czy Belgów będzie wspominane jako żarcik. W moim odczuciu także Japończycy nie podołają Chorwacji. Owszem, wygrywali do tej pory w przyjemnym dla oka stylu, ale żeby wygrywać w playoffie trzeba mieć co najmniej jedną a najlepiej dwie z tych rzeczy: doświadczenie w meczach o wielką stawkę i zawsze jakąś część szczęścia.

Brazylia - Korea 3:1, Japonia – Chorwacja 1:2.

 

Hiszpania...

 

Komentarze  

 
#1 zgadzam sięJasio 2022-12-05 13:15
Świetna fotka
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się.