Już niedługo
Reklama

Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Gorące tematy.
Pośpiewaliśmy kolędy... Aj! Pośpiewaliśmy! |
| Mariusz Szczygieł | |||
| sobota, 19 stycznia 2013 01:34 | |||
Tak jak zapowiadaliśmy tydzień temu, w niedzielę 13 stycznia, spotkaliśmy się przed pomnikiem na Placu Wolności i zaśpiewaliśmy kilkanaście polskich kolęd. Tak po prostu. Bo zwyczajnie nam się chciało. Bo kolędników w Radzyniu jak na lekarstwo, bo nie śpiewamy kolęd już prawie nigdzie oprócz kościołów (wyjątki to przeglądy, czy Kolędobranie- ale to zespoły, a zwykli ludzie?), bo nigdy nie śpiewałem kolęd idąc ulicą Wyszyńskiego, w dodatku w towarzystwie włochatego, czarnego jak smoła czarta. No i fajnie było! Nie było tłumu, ale wcale nie było nas mało. Jak na pierwszy raz? Wyśmienicie. Pogoda dopisała, grzaniec przez nas przygotowany smakował, śpiewników wystarczyło dla wszystkich, gardła przeżyły, wyszło równo. Czego chcieć więcej? Ja jestem bardzo zadowolony :) Garść podziękowań: Kolędnikom - czyli wszystkim, którzy przyszli pod pomnik. Że chciało się Wam wychylić nos za drzwi ciepłego domu i śpiewać razem z nami. Odważyliście się, przełamaliście wstyd i zdziwienie przechodniów, pośpiewaliście i wydaje się, że dobrze się bawiliście. Szacun. Księdzu proboszczowi Andrzejowi Kieliszkowi za udostępienie kuchni do przygotowania grzańca, bo ciężko byłoby przyciągnąć gar gorącego napoju z domu. Kościelnemu Wojtkowi Kwiatkowi za wypożyczenie komży - efekt widzieliście na ulicy, a później w kinie - takiego anioła w naszym mieście nie pamiętam :) Plany. Chcemy, aby wspólne kolędowanie przyjęło się w Radzyniu. Żebyśmy przez to uśmiechali się częściej do siebie, przypomnieli dziecięce lata, wspólnie bawili się śpiewając. Za rok będziemy kolędować na pewno. Myślę, że Wy też. Do zobaczenia! Tak było 13 stycznia 2013 roku.
|





Komentarze
Jakoś się nie martwią tym, jakie są zarobki w europie, a jakie u nas...