Wystawę grafiki komputerowej Sławomira Walencika zatytułowaną „Nuda, stary papier, popsuta drukarka, szybki, spray, klej..." otworzono 7 września br. w Radzyńskiej Izbie Regionalnej.
- Moim zamiarem było pokazanie możliwości komputera. Komputer i programy graficzne dają ich przecież wiele. Ja starałem się, aby tą pracę sprowadzić do grafiki czy też malarstwa warsztatowego, tzn. takiego pędzelkiem, piórkiem itd. Starałem się, aby moja praca w finalnym punkcie miała taki, a nie inny wyraz – mówił Walencik.
Grafik opowiadał również o sposobie wykonywania swoich prac oraz o tym, skąd czerpie pomysły. - Obieram sobie jakiś temat, dobieram do niego technikę jaką ma być to wykonane i tworzę. Nie umiem malować, szkicować ani rzeźbić, więc muszę szukać środków jakimi chcę dany temat wyrazić - dodał.
Jak zdradził Walencik, wszystkie prace przy tworzeniu sprawiały mu ogromną przyjemność i powstawały tylko w radosnych chwilach. - Nie tworzę na siłę, jeśli nie mam ochoty, nie widzę w wykonywanej pracy przyjemności, po prostu nic nie robię - tłumaczył.
Oprócz kwiatów jakie otrzymał autor wystawy, z ust Mariusza Bobera, stałego bywalca radzyńskich wydarzeń kulturalnych, padło ciekawe pytanie dotyczące tworzonych dzieł. - Czy powstałe prace są odzwierciedleniem twoich wewnętrznych przeżyć i konfrontacji ze światem życia w Radzyniu? - pytał Bober.
- Myślę, że są one ucieczką od tego życia – skwitował krótko autor.
| « poprzednia | następna » |
|---|




























Komentarze