Już niedługo
Reklama

Komentarze
- Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
i poniżej, najnowsze doniesienia z Radzynia i okolicy. Aż miło poczytać.
- zimny - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Ktoś spał w moim łóżku powiedziała pani Misiowa. A kto nie spał westchnął pan Miś. Musisz przy dziec...
- radzyniak13 - Zjadł kolację, założył cudze skarpetki i zasnął
Złotowłosa i trzy misie. Ktoś jadł moją owsiankę. Ktoś śpi w moim łóżku.
- sirHris - Trwają zapisy na szkolenia chemizacyjne. Zobacz u ...
Chemia w rolnictwie i żywienia to postęp. Podobnie jak inżynieria genetyczna. Dzięki nim żywność jes...
- niepokorny - Ile dotacji dla organizacji?
Czas na modernizację stadionu miejskiego w Radzyniu Podlaskim!!! Zadaszoną główną trybunę wraz z szt...
- sportek
Piękno przyrody w obiektywie Ewy Grodzkiej |
| Michał Maliszewski | |||
| poniedziałek, 12 lutego 2018 08:00 | |||
- Na pierwszą wystawę w powiększonej przestrzeni zaprosiliśmy osobę, której twórczość idealnie wpisuje się w tę ideę, która przyświeca działaniu naszej kulturalnej kawiarenki od samego początku – mówił właściciel Kofi & Ti. – Idea była taka, by zapraszać tu artystów, ale nie takich, którzy są profesjonalistami, bo dla nich miejsce w Radzyniu jest, ale debiutantów, osób, którzy stawiają swoje pierwsze kroki. Najbardziej nam zależało, by w tej przestrzeni poznawać innych, czasem takich, których znamy z zupełnie czegoś innego. - Nie byłoby tej wystawy, gdyby nie inicjatywa Tadeusza Pietrasa, któremu za to serdecznie dziękujemy - kontynuował. - Jest państwa tak dużo, że na godzinę nie wydajemy zamówień, ale ja się cieszę, bo w końcu widać co jest najważniejsze. Cieszę się, że mamy szansę pokazać zdjęcia pani dyrektor w naszej galerii – zakończył Jakub Jakubowski. Trzeba przyznać, że zdjęcia wykonane przez dyrektor Ewę Grodzką po prostu zachwycają. Widać, że uchwycone na fotografiach momenty były wyczekane, wymagały dużo czasu i poświęcenia. Autorka wystawy nie przechodzi obojętnie koło otaczającej ją przyrody. Potrafi dostrzec piękno w małych rzeczach, a także zbudować, za pomocą swoich zdjęć, ciekawą opowieść. Mieliśmy okazję zobaczyć miłosną historię gołębi, zatroskanych wróblich rodziców czy udane polowanie kota. Dyrektor Ewa Grodzka kocha fotografię – to widać. - Chciałam z całego serca podziękować wszystkim za przybycie – mówiła autorka wystawy. – Te wszystkie zdjęcia są zrobione z sercem, od serca i mam nadzieję, że to widać. Nie sądziłam, że kiedykolwiek te fotografie zobaczy ktoś więcej niż moja rodzina. Te zdjęcia zostały wykonane przy okazji, podczas spacerów, wycieczek rowerowych. Wszystkie fotografie zostały zrobione w okolicach Radzynia. Okazuje się, że wokół nas jest tak piękna przyroda, że wcale nie trzeba jechać na drugi koniec świata. Zdjęcia na wystawę wybrałam sama, ale zostały pogrupowane przez Jakuba Jakubowskiego. Fotografowanie i oglądanie tych zdjęć mi osobiście sprawia ogromną radość i mam nadzieję, że ta radość przejdzie również na państwa. Zachęcam do oglądania – zakończyła Ewa Grodzka. Jeśli nie mieliście okazji zobaczyć zdjęć z sobotniego wernisażu przyjdźcie do kawiarni Kofi & Ti. Naprawdę warto!
|







Komentarze