W najbliższą niedzielę o godzinie 14.00, po pięciu tygodniach przerwy, wreszcie znowu będzie można zobaczyć drużynę Orląt na własnym stadionie.
W międzyczasie, w trzech wyjazdowych meczach zanotowali dwa remisy i porażkę. Wczesniej tez były dwa remisy wiec pasowałoby w końcu wygrać. Ale łatwo nie będzie ponieważ najbliższy rywal to Resovia - jeden z dwóch najlepszych klubów ze stolicy Podkarpacia, od kilku lat próbujący bezskutecznie powrócić na wyższy szczebel rozgrywek. Obecnie z 21 punktami na czwartym miejscu w III lidze, z pięcioma punktami straty do lidera Garbarnii Kraków, ale z jednym rozegranym meczem mniej. W ostatnich pięciu meczach dwa zwycięstwa, dwa remisy i porażka. W środę, w zaległych derbach zremisowała 2:2 ze Stalą Rzeszów. Resovia ze Stalą zaczęła toczyć też swoistą rywalizację, ponieważ prezydent Rzeszowa obiecał dodatkowe 700 tysięcy złotych dla klubu, który będzie wyżej w rozgrywkach po rundzie jesiennej. Taki ,,dodatek" to dla porównania całoroczny budżet klubu Orlęta Radzyń!
Łatwo też Orlętom nie będzie, z tego powodu, że kadra na ten mecz wyjątkowo przetrzebiona. Kontuzjowani Zarzeczki, Melnyczuk i Powałka, po kontuzji dopiero wraca Zuber, za żółte kartki muszą pauzować Kanarek i Kot. W tygodniu, na przeziębienia narzekali też Zmorzynski i Wrzesinski. Trener Panek będzie więc musiał ultraeksperymentalnie zestawić jedenastkę, ale mimo tego zapowiada walkę o zwycięstwo. Gorący doping bardzo się przyda.
Zapraszamy w niedzielę na godzinę 14.00.
Na mecz wybiera się też stuosobowa grupa kibiców z Rzeszowa.

























